sobota, 14 stycznia 2017

Startuje Puchar Narodów Afryki.

 Startuje Puchar Narodów Afryki. 


Zapewne każdy kibic raz w życiu śledził lub oglądał mistrzostwa Czarnego Lądu. Nie są to może rozgrywki tak popularne jak EURO czy COPA AMERICA, jednak dla niektórych fanatyków, statystyków, a nawet i koneserów, jest to turniej, który zaznacza się  grubą czcionką w kalendarzu. Postaram się przedstawić kilka najważniejszych faktów historycznych, dotyczących tego turnieju, a także przyjrzymy się bliżej sylwetkom zespołów oraz ich szansą na końcowy sukces.

Tegoroczne rozgrywki rozpoczną się 14 stycznia i potrwają aż do 5 lutego. Gospodarzem turnieju jest Gabon (Państwo położone w środkowej Afryce nad Oceanem Atlantyckim). Spotkania będą odbywać się na czterech największych stadionach w Oyem "stade d'Oyem", Port Gentil " Stade de Port - Gentil", Franceville "stade de Franceville" oraz Libreville "stade d'Angondje". Drużyną broniącą tytułu jest reprezentacja popularnych Słoni czyli Wybrzeże Kości Słoniowej. 15 drużyn, które przebrnęło przez rundę eliminacyjną, podzielone zostało na 4 grupy. 
Dwie drużyny z każdej grupy awansują do dalszej fazy rozgrywek i grając systemem - przegrany odpada - doczekamy się finału.
Warto dodać, że w tym roku brakuje takich reprezentacji jak: Nigeria, RPA, Angola, Benin, Gwinea Równikowa, Kongo czy  Gwinea, które nie sprostały eliminacjom. Do grona faworytów natomiast zaliczani są jak zawsze WKS, Ghana, Egipt oraz wyjątkowo S
enegal. Jednak zanim rozpoczniemy analizę poszczególnych grup, to warto przyswoić sobie kilka historycznych faktów. Drużyną z największą ilością tytułów jest Egipt, który wyprzedza Ghanę i Kamerun, a także WKS, DR Kongo czy Nigerię.

Puchar Narodów Afryki rozgrywany jest już od 1957 roku, jednak od 1968 roku rozgrywki mają charakter regularny i odbywają się co 2 lata. Wielu znakomitych piłkarzy z Czarnego Lądu może pochwalić się triumfem w mistrzostwach Afryki, są natomiast wyjątki, które nigdy nie zaznały i już nie zaznają takiego zaszczytu. Do takich nazwisk należą: George Weah(Liberia), El-Hadji Diouf(Senegal), Emmanuel Adebayor( Togo), Samuel Kuffour(Ghana), Anthony Yeboah(Ghana) oraz Didier Drogba (WKS). Ostatnie nazwisko może dziwić najbardziej ale znakomity napastnik kilkukrotnie grał w finale, jednak upragnionego pucharu nie wygrał. Przed nami garść statystyk takich jak: tabela wszech czasów, zawodnicy z największą ilością goli oraz najlepsi strzelcy wszech czasów.



Teraz bliżej spojrzymy na grupy i omówimy kadry, szanse na końcowy sukces poszczególnych drużyn, a także poszukamy piłkarzy, którzy na tym turnieju mogą stać się prawdziwymi gwiazdami. Przyjrzymy się także zawodnikom, na których opiera się gra danej reprezentacji.  
Grupa A: GABON, GWINEA - BISSAU, BURKINA FASO, KAMERUN.
Reprezentacja Gabonu znana również pod przydomkiem "Czarne Pantery" po raz kolejny będzie gościć u siebie najlepsze reprezentacje Afryki. Ostatnim razem taka sytuacja miała miejsce w 2012 roku, a drużyna dotarła wtedy aż do ćwierćfinału. Tym razem poprzeczka znów jest zawieszona wysoko. Podopieczni hiszpańskiego trenera Jose Antonio Camacho mają ochotę na zgarnięcie tytułu najlepszej reprezentacji Afryki. Do sukcesu doprowadzić ma ich Pierre-Emerick Aubameyang, wiadomo jednak, że sam tego nie dokona, dlatego u jego boku będą takie nazwiska jak: Didier N'dong(Sunderland), Andre Biyogo Poko(Karabukspor), Bruno Ecuele-Manga(Cardiff City), Levy Madinda(Tarragona) oraz Mario Lemina(Juventus). Ten ostatni ma stworzyć duet na miarę mistrzostwa Afryki z Aubameyangiem. Patrząc jednak na siłę innych drużyn to gospodarz tego turnieju co najwyżej może powtórzyć sukces sprzed 5 lat.
http://www.transfermarkt.pl/gabon/startseite/verein/5704/saison_id/2016
Gwinea-Bissau zwana inaczej "Djurtus" pierwszy raz w swojej historii awansowała do Pucharu Narodów Afryki. Dlatego też podopiecznym portugalskiego trenera Paulo Torresa nie daje się dużych szans na awans. Kilku piłkarzy występuje na co dzień w portugalskiej Liga Zon Sagres. Do tych zawodników należą: Abel Camara(Belenenses), Piqueti(Braga) oraz Sami(FC Porto). Wydaje się, że jako debiutanci szybko powinni zakończyć udział w tym turnieju.
http://www.transfermarkt.pl/gwinea-bissau/startseite/verein/3701/saison_id/2016 
Burkina Faso, która nosi przydomek "Ogiery" w 2013 roku zajęła II miejsce ulegając w finale Nigerii. Pewnie większość kibiców oczekuje powtórki. Drużyna kierowana przez Portugalczyka Paulo Duarte ma w swoim składzie kilku znakomitych zawodników takich jak: Bakary Kone(Malaga), Steve Yago(Toulouse), Charles Kabore(Krasnodar), Alain Traore(Kayserispor), Prejuce Nakoulma(bez klubu), Bertrand Traore(Ajax) oraz doświadczonych już Jonathana Pitroipy(Al-Nasr) czy Aristide'a Bance'a(ASEC Mimosas). Największe nadzieje pokłada się natomiast w młodym Bertrandzie Traore, który ma być motorem napędowym "Ogierów" oraz objawieniem turnieju. Bertrand ma za sobą już występy w takich klubach jak Chelsea, Vitesse czy Ajax. Na tą chwilę jego karta zawodnicza należy do londyńskiej Chelsea, która co sezon wypożycza go do innych klubów aby złapał doświadczenie. Kto wie czy po tym turnieju na stałe nie trafi do jakiegoś mocnego europejskiego klubu, lub włodarze Chelsea w końcu pójdą po rozum do głowy i włącza go na dłużej do pierwszego składu. Wracając do drużyny Burkiny Faso trzeba przyznać, że posiadają odpowiednie umiejętności oraz skład aby znów powalczyć o najwyższe cele.
http://www.transfermarkt.pl/burkina-faso/startseite/verein/5872/saison_id/2016 
Kamerun często nazywany jest jako "Nieposkromione Lwy"- choć powoli pierwszy człon tego przydomku jest już mało efektywny. Na te mistrzostwa zawodnicy prowadzeni przez belgijskiego szkoleniowca - Hugo Broosa - przyjadą mocno osłabieni. Coraz częściej gwiazdy bojkotują grę w reprezentacji ze względu na konflikt z kameruńskim związkiem piłkarskim. Nie inaczej będzie  też na tym turnieju, kilka znanych nazwisk odmówiło gry, za co prawdopodobnie czeka ich kara finansowa oraz meczowa. Do banitów należą tacy piłkarze jak: Joel Matip(Liverpool), Eric Choupo-Mouting(Schalke04), Guy N'dy Assembe czy Allan Nyom. Pomimo problemów, Kamerun może stanowić nie lada przeszkodę dla swoich przeciwników, a piłkarze, którzy zagrają w miejsce wielkich nieobecnych mogą stać się nowymi twarzami reprezentacji "Nieposkromionych Lwów ". Patrząc jednak realnie na kadrę Kamerunu, trzeba przyznać, że są nieobliczalni - potrafią wygrać z najlepszymi, a przegrać z najsłabszymi. W awansie do dalszej rundy mają pomóc tacy piłkarze jak: Vincent Aboubakar(Besiktas), Benjamin Moukandjo(Lorient), Fabrice Ondoa(Sevilla B), Nicolas N'kodou(Lyon), Collins Fai(St. Liege) oraz Clinton N'Jie(O.Marsylia). Zwrócić uwagę należy przede wszystkim na Collinsa Fai - młody obrońca belgijskiego Standardu na tym turnieju ma szanse zaistnienia oraz pokazania się szerszej publiczności.
http://www.transfermarkt.pl/kamerun/startseite/verein/3434/saison_id/2016
Grupa B: ALGIERIA, ZIMBABWE, TUNEZJA, SENEGAL.
Algieria to popularni "Wojownicy Pustyni", którzy pod wodzą Belga George'a Leekens'a postarają się o drugi tytuł mistrza Afryki. Pomóc w tym założeniu mają tacy piłkarze jak: Nabil Bentaleb(Schalke04), Yacine Brahimi(FC Porto), Riyad Mahrez(Leicester), Rachid Ghezzal(Lyon), Islam Slimani(Leicester), Faouzi Ghoulam(Napoli) czy Adlene Guedioura(Watford). Jest również kilka nowych nazwisk, a na szczególną uwagę zasługuje Ismael Bennacer, występujący w młodzieżowych drużynach Arsenalu. To on w przyszłości ma stanowić o sile "Wojowników Pustyni".
http://www.transfermarkt.pl/algieria/startseite/verein/3614/saison_id/2016 
Zimbabwe zwane również "Wojownikami" po raz trzeci wystąp
i w mistrzostwach Afryki. Większość kibiców ma nadzieję, że uda się w końcu wyjść z grupy, o to jednak będzie bardzo trudno. Po pierwsze konkurencja jest dość mocna, a sama reprezentacja jest jeszcze za słaba na awans do kolejnej rundy. Costa Nhamiounesu(Sparta Praga) oraz Knowledge Musona(Oostende) to dwie najbardziej rozpoznawalne postacie w kadrze trenera Callisto Pasuwy.
http://www.transfermarkt.pl/zimbabwe/startseite/verein/3583/saison_id/2016 
Tunezja prowadzona przez trenera Henryka Kasperczaka, który Afrykę zna wzdłuż i wszerz podobnie jak Algieria chciałaby osiągnąć sukces na tych mistrzostwach(ostatni raz triumfowali w 2004 roku). Jednak popularne "Orły Kartaginy" najpierw muszą się zmierzyć ze swoimi słabościami. Od kilku dobrych lat Tunezja z potentata afrykańskiej piłki stał się tylko średniakiem. Powrót na piedestał ma zapewnić właśnie trener Kasperczak. Gwiazdami drużyny z pewnością będą Aymen Abdennour(Valencia), Syam Ben Youssef(Caen), Wahdi Khazri(Sunderland) i Youssef Msakani(Lekwiya). Patrząc jednak na kadrę "Orłów Kartaginy" trzeba jasno stwierdzić iż to jeszcze nie jest tak mocna reprezentacja jak ta z 2004 roku.
http://www.transfermarkt.pl/tunezja/startseite/verein/3670/saison_id/2016 
Senegal czyli "Lwy Terangi" pod wodzą byłego znakomitego zawodnika Aliou Cisse chcą znów wrócić do czołówki afrykańskich reprezentacji. Cisse do dyspozycji będzie miał tak utalentowanych zawodników jak: Kaolidou Koulibaly(Napoli), Cheikou Kouyate(West Ham), Idrissa Gueye(Everton), Henri Saivet(St. Etienne), Keita Balde(Lazio), Sadio Mane(Liverpool), Moussa Konate(Sion), Mame Biram Diouf(Stoke) oraz Moussa Sow(Fenerbahce). Jednak same nazwiska nie wygrywają turnieju. Dlatego Alou Cisse musi dobrze poukładać drużynę "Lwów Terangi" aby wrócić na szczyt. Kibice Senegalu zapewne liczą na Sadio Mane - skrzydłowy Liverpoolu w tym sezonie jest w znakomitej dyspozycji i miejmy nadzieję, że przełoży się ona również na grę w reprezentacji. Senegal obok Algierii jest faworytem tej grupy. Kto wie czy nie zajdą nawet do finału - jeżeli piłkarze stworzą solidny monolit oczywiście.
http://www.transfermarkt.pl/senegal/startseite/verein/3499/saison_id/2016
Zanim rozpoczniemy analizę dwóch pozostałych grup to warto zwrócić uwagę na problem klubów pod nieobecność afrykańskich  gwiazd. Znakomitymi przykładami takiego stanu rzeczy są: Sadio Mane z Liverpoolu, Pierre-Emerick Aubameyang z Borussi Dortmund, Ryad Mahrez oraz Islam Slimani z Leicester,
Kalidou Koulibaly z Napoli czy Aymen Abdennour z Valencii. To  tylko kilka kluczowych postaci w swoich klubach. Ciekawe jak podczas ich nieobecności będą sobie radzić zespoły, w których  występują na co dzień.
      
                                                                  
Zdjęcie u góry: Sadio Mane w barwach Senegalu. Niżej: Pierre-Emerick Aubameyang w barwach  Gabonu.

  
Grupa C: WYBRZEŻE KOŚCI SŁONIOWEJ, TOGO, DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGO, MAROKO.
 Wybrzeże Kości Słoniowej to reprezentacja, której nie trzeba przedstawiać znawcom futbolu. Popularne "Słonie" będą bronić tytułu mistrza. Francuski trener Michel Dussuyer tym razem zrezygnował z wielu zasłużonych piłkarzy jak: bracia Kolo i Yaya Toure, Gervinho czy Seydou Doumbia. W ich miejsce powołał kilku młodych i perspektywicznych zawodników, którzy coraz lepiej radzą sobie w europejskich klubach. Eric Bailly(Man.Utd.), Franck Kessie(Atalanta), Cheick Doukoure(Metz), Wilfried Zaha(Crystal Palace) oraz Nicolas Pepe(Angers). To oni mają doprowadzić "Słonie" do obrony tytułu. Wspierani przez kilku doświadczonych zawodników jak: Serey Die(Basel), Salomon Kalou(Hertha), Giovanni Sio(Rennes) czy Serge Aurier(PSG). WKS ma stworzyć drużynę, która staranuje na swojej drodze wszystkich rywali. To główny faworyt do zwycięstwa oraz obrony tytułu.
http://www.transfermarkt.pl/wkstm/startseite/verein/3591/saison_id/2016  
Togo pod wodzą francuskiego szkoleniowca Claude'a Le Roy'a powoli odbudowuje się po kilku latach posuchy. Popularne "Jastrzębie" chciałyby powtórzyć sukces z 2013 roku, gdy dotarli do ćwierćfinału. Jednak w kadrze od lat za wiele się nie zmienia, jest wielu doświadczonych piłkarzy, a brakuje świeżej krwi. Zasłużeni już piłkarze jak Emmanuel Adebayor, Kossi Agassa, Alayxis Romao są już po 30-tce, a do ich stawki dobijają także Serge Gakpe, Floyd Ayite, Mathieu Dossevi czy Serg Akakpro. Starzejące się "Jastrzębie" bez wsparcia młodzieży raczej nie osiągnie sukcesu. Tylko Ihlas Bebou jest młodym perspektywicznym zawodnikiem w kadrze Le Roy'a. Togo raczej nie powinno zaistnieć w tym turnieju.
http://www.transfermarkt.pl/togo/startseite/verein/3815/saison_id/2016 
Demokratyczna Republika Konga lub jak wolą ich kibice "Lamparty" po raz trzeci z rzędu zakwalifikowali się na mistrzostwa. Pod wodzą Florenta Ibenge chcieliby namieszać w tegorocznym Pucharze Narodów. Selekcjoner do dyspozycji ma takich zawodników jak: Chaneel Mbemba(Newcastle), Marcel Tisserand(Ingolstadt), Gabriel Zoukani(Northampton town), Fabrice N'Sakala(Alanyaspor), Jordan Ikoko(Guingamp), Youssouf Mulumbu(Norwich), Neeskens Kebano(Fulham), Paul-Jose Mpoku(Panathinaikos), Jeremy Bokila(Guangzhou) czy Dieumerci Mbokani(Hull) oraz Cedric Bakambu(Villareal). Można się pokusić o stwierdzenie iż DR Kongo ma duże szanse na awans z grupy. Jordan Ikoko i Neeskens Kebano to młodzi piłkarze, którzy mają stanowić o sile tego zespołu.
http://www.transfermarkt.pl/dr-kongo/startseite/verein/3854/saison_id/2016
Maroko, które podobnie jak Togo ostatni raz w turnieju brało udział w 2013 roku chciałoby wreszcie zaistnieć. "Lwy Atlasu" pod wodzą Herve'a Renarda, który trenował już takie reprezentacje jak Wybrzeże Kości Słoniowej czy Zambię, zdobył tytuły najlepszej reprezentacji Afryki. Ciekawe czy taki wyczyn uda mu się również z reprezentacją Maroka. Zawodnicy, którzy powinni odgrywać ważną role na tym turnieju to: Mehdi Benatia(Juventus), Karim El-Ahmadi(Feyenoord), Yousef Ait Bennaser(Nancy), Omar El-Kadouri(Napoli), Faycal Fajr(Deportivo La Coruna), Moubarak Boussoufa(Al-Jazira), Nabil Dirar(Monaco), Mehdi Carcela-Gonzalez(Granada), Rachid Alioui(Nimes), Youssef El-Arabi(Lekhwyia) oraz Youssef El-Nesyri(Malaga). Jednak nie jest powiedziane, że Maroko musi zdobyć tytuł najlepszej drużyny Afryki. Herve Renard do kadry włączył dwóch młodych i obiecujących piłkarzy: Yousefa Ait Bennasera i Youssefa El-Nesyriego. Ta dwójka już na tym turnieju ma decydować o sile "Lwów Atlasu". Wydaje się, że walka o awans rozstrzygnie się w tej grupie pomiędzy WKS, DR Kongo i Maroko.        
http://www.transfermarkt.pl/maroko/startseite/verein/3575/saison_id/2016
Grupa D: GHANA, UGANDA, MALI, EGIPT.
Ghana czyli popularne "Czarne Gwiazdy" jest obok "Słoni" najgroźniejszym rywalem do zdobycia mistrzostwa Afryki. O sile zespołu prowadzonego przez Izraelskiego trenera - Avrama Granta stanowią tacy zawodnicy jak: bracia Jordan(Aston Villa) i Andre Ayew(West Ham), Brimah Razak(Cordoba), Fatau Dauda(Enyimba), John Boye(Sivaspor), Mubarak Wakaso(Panathinaikos) czy Emmanuel Badu(Udinese) i oczywiście Asamoah Gyan(Al-Ahli). Do kadry jednak co chwilę napływa coraz więcej zdolnych i młodych zawodników chcących się pokazać na arenie międzynarodowej. Pewnie za parę lat ci młodzi i zdolni będą tak pożądani jak niegdyś Michael Essien czy Sulley Muntari. Do tego grona zalicza się: Abdul Rahman Baba(Schalke04), Thomas(Atletico), Danie Amartey(Leicester), Ebenezer Ofori(AIK Solna), Frank Acheampong(Anderlecht), Bernard Tekpetey(Schalke04), Ebenezer Assifuah(Sion) i Samuel Tetteh(FC Liefering). Z taką kadrą "Czarne Gwiazdy" jak najbardziej mo walczyć o najwyższe cele. Dlatego też powinniśmy ich zobaczyć w końcowej czwórce turnieju.
Uganda to inaczej popularne "Żurawie", którzy wracają do  Pucharu Narodów po 39 latach. Ich trenerem jest Serb Milutin Sredojevic. W jego kadrze najbardziej doświadczonym zawodnikiem jest Geofrey Massa(Baraka FC), a przyszłość "Żurawi" budować mają tacy piłkarze jak: Farouk Miya(St. Liege) czy Moses Oloya (Hanoi). Uganda niestety mimo sporych chęci raczej nie ma szans na wyjście z tak mocnej grupy jak ta. Konkurencja bije ich na łeb w umiejętnościach i doświadczeniu.
"Orły" pod wodzą francuza Alain'a Giresse'a, lecz już bez Seydou Keity, będą musiały sobie poradzić w dć ciężkiej grupie. Francuz do dyspozycji ma natomiast takich piłkarzy jak: Charles Traore(Troyes), Yacouba Sylla(Montpellier), Bakary Sako(Crystal Palace), Kalifa Koulibaly(Gent), Mohamed Konate(Berkane), Molla Wague(Udinese), Samba Sow(Kayserispor), Sambou Yatabare(Werder) i Mustapha Yatabare(Karabukspor). Oprócz dobrze zgranej ekipy "Orły" na zapleczu posiadają kilka talentów, które mogą pomóc w osiągnięciu sukcesu. Adama Traore(Monaco), Moussa Doumbia(FK Rostów), Youssouf Kone czy Yves Bissouma(Lille) - to najbardziej obiecujący zawodnicy młodego pokolenia. Podejrzewa się, że Mali może zostać czarnym koniem tegorocznego turnieju o Puchar Afryki.
Egipt - "Faraonowie" odkąd w 2010 roku po raz ostatni zdobyli tytuł, tak od tego czasu nie było ich w gronie najlepszych drużyn Afryki. To jednak ma się zmienić, "Faraonowie" wychodzą teraz ze swojej piramidy z dużymi aspiracjami na zdobycie pucharu. Argentyński trener Hector Raul Cuper stanowisko objął w 2015 roku, a jego głównym celem było zakwalifikowanie się do Pucharu Narodów Afryki. Kolejnym natomiast jest sukces na tych  mistrzostwach. Piłkarze motywacje mają zapewne niesamowitą, w końcu nie było ich na trzech turniejach z rzędu. Kadra Egiptu została odmłodzona i uzupełniona kilkoma bardziej doświadczonymi zawodnikami, co czyni z nich bardzo groźną drużynę. Do najważniejszych zawodników można zaliczyć: Ahmed Hegazy(Al-Ahli Kair), Omar Gaber(FC Basel), Ahmed Elmohamady(Hull), Trezeguet(Mouscron), Ahmed Hassan(Braga), Mohamed Salah(Roma), Mohamed El Neny(Arsenal), a także młodzież: Karim Hafez(Lens) czy Ramadan Sobhi(Stoke). Nie można również zapomnieć o utrzymującym for bramkarzu - Essanie El-Hadarym(Wadi Degla), który ma tylko 43 lata. Egipt jest obok Wybrzeża Kości Słoniowej, Ghany i Senegalu jednym z faworytów do zdobycia Pucharu Narodów Afryki, jednak to tylko faworyci na papierze. Boisko jak zawsze wszystko zweryfikuje.
Ostatnie kilka finałów Pucharu Narodów Afryki kończyło się konkursami rzutów karnych, które były bardzo emocjonujące. Oto kilka z nich
  1. 2006 rok Egipt - Wybrzeże Kości Słoniowej 0:0 k. 4:2 
  2. 2012 rok Zambia - Wybrzeże Kości Słoniowej 0:0 k. 8:7
  3. 2015 rok Wybrzeże Kości Słoniowej - Ghana 0:0 k. 9:8
Jeden z Szamanów na meczu PNA.
Turniej rozpocznie się w sobotę 14.01.2017, pierwsze spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.00. Pewnie samo otwarcie będzie bardzo huczne i bogate w wiele ciekawych pokazów artystycznych. Co do samych  mistrzostw myślę, że warto je śledzić ze względów czysto piłkarskich jak i ze względów kulturowych. Trybuny stadionów wypełnione zostaną kibicami o ciekawych i szalonych ubiorach, a czasem nawet będzie można zobaczyć szamanów, odprawiających kulty tylko po to by ich drużyna wygrała. Piłkarze natomiast swoją celebracją po zdobytych  bramkach  doprowadzą nas czasami do łez. Czeka nasz prawdziwy spektakl - nie tylko piłkarski!! Zapraszam do oglądania PNA 2017.  
https://www.youtube.com/watch?v=HfWHregaR6A  

Źródło: www.transfermarkt.pl        

continue reading Startuje Puchar Narodów Afryki.

sobota, 7 stycznia 2017

Hej Hej Tu NBA !!!

Przegląd informacji z najlepszych parkietów NBA. 

 Za nami prawie już półmetek rozgrywek w lidze NBA, co za tym idzie - przegląd wydarzeń oraz cała masa statystyk. Kolejne spotkanie z najlepszymi zawodnikami ligi koszykarskiej zza Oceanu, rozpoczniemy od wyczynów jednego z najlepszych graczy ostatnich sezonów - Russella Westbrook'a. Sprawdzimy również co słychać u finalistów z zeszłego sezonu Clevelnad Cavaliers i Golden State Warriors. Podsumujemy także wydarzenia z obydwóch konferencji.

Gwiazda OKC w tym sezonie dokonuje rzeczy niebywałych. Od początku sezonu śrubuje niesamowite statystyki. Na tą chwilę Westbrook na swoim koncie ma 16 Triple-Doubles. W zeszłym sezonie miał ich 18. Można by postawić wszelkie oszczędności na to iż super strzelec Thunder przebije swój wyczyn z poprzedniego  sezonu. Westbrook w całej karierze zdobył już 53 razy Triple-Double, teraz na  jego celowniku jest Larry Bird, który w swojej karierze zanotował 59 Triple-Doubles. Eksperci zastanawiają się jednak nad tym jak śrubowanie rekordów przez Westbrook'a wpłynie na grę Oklahomy i czy uda im się osiągnąć sukces w play-offach. Poniżej przedstawiam kolejne spotkania, w których Westbrook osiągnął Triple-Double.
 


Pozostajemy na zachodzie. Piątego grudnia do nie lada wyczynu doszło w meczu pomiędzy Golden State Warriors, a Indianą Pacers. Klay Thompson w 29 minut rzucił przeciwnikom aż 60 punktów. Trafiając w tym 8/14 trójek, a w całym spotkaniu miał 21/33 celnych rzutów z gry. Tym samym Thompson dołączył do grona takich zawodników jak: Michael Jordan, Jerry West, Shaquille O'Neal, Karl Malone, Kobe Bryant, Allen Iverson, Larry Bird, Tracy McGrady, David Robinson, Elgin Baylor i Wilt Chamberlain, którzy w meczu zdobyli 60 i więcej punktów. Z aktywnych graczy taki wyczyn udał się Carmelo Anthony'emu oraz LeBronowi Jamesowi, a teraz do spółki wszedł Klay Thompson.
Klay Thompson w meczu  z Indianą i niebywałe 60 punktów.

Coraz lepiej w tym sezonie spisują się podopieczni J.B. Bickerstaffa. Rakiety z Houston znajdują się aktualnie na 3 miejscu w Konferencji Zachodniej. Znakomita postawa koszykarzy z Teksasu spowodowana jest głównie fenomenalną formą Jamesa Harden'a. Popularny "Fear the beard" nie zwalnia tempa i obok Russella Westbrook'a jest głównym faworytem do MVP sezonu zasadniczego. Potwierdzeniem znakomitej formy jest z pewnością wyczyn, którego dopuścił się w sylwestrową noc James Harden. Osiągnął 53 punkty miał 17 zbiórek i 16 asyst. W obecnym sezonie dziewięciokrotnie udało mu się zdobyć Triple-Double. Może W Houston doczekają się wreszcie sukcesu z lat 1994 czy 1995 kiedy dwukrotnie świętowali mistrzostwo ligi. 
Harden w meczu z Knicks i jego  niesamowite Triple-Double.

Odwrotnie do Rockets spisują się natomiast koszykarze z Los Angeles. Lakersi pod wodzą Luca Walton'a wpadli w kryzys i na tą chwile odpadli z walki o play-offs. Jedynym plusem jest przerwanie serii 11 porażek z rzędu z rywalem zza miedzy. Popularni jeziorowcy 25 grudnia pokonali Clippers 111:102. koszykarze z "Lob City" natomiast po znakomitym starcie sezonu zaczęli notować coraz słabsze występy, w grudniu przegrali 9 na 17 rozegranych spotkań. To spowodowało, że ekipa Doc'a Riverse'a z wysokiego 2 miejsca w konferencji spadła na 4.
Po nieimponującym początku sezonu na właściwe tory wkroczyła drużyna prowadzona przez Steve'a Kerr'a. Wojownicy posiadają najlepszy bilans w lidze 31 zwycięstw i 5 porażek. W grudniu przegrali tylko 3 razy: z Houston po dwóch dogrywkach 133:127, z Memphis 110:89 oraz 25 grudnia z Cleveland 109:108. To ostatnie spotkanie było szczególne. Pojedynek zeszłorocznych finalistów był pełen emocji, a wynik rozstrzygnął się dopiero w ostatniej akcji meczu, kiedy to Kyrie Irving swoim znakomitym rajdem zapewnił zwycięstwo aktualnym mistrzom NBA. Bardzo wysoko w tabeli plasują się Jazzmani z Utah, u których duet Hayward/Gobert odgrywa najważniejsze rolę. Wyprzedzają takie ekipy jak Oklahoma czy Memphis.
Ostatnim wydarzeniem o jakim trzeba wspomnieć jest z pewnością uhonorowanie jednego z najlepszych zawodników w historii NBA. 18 grudnia w hali AT&T Center, kibice oraz zawodnicy San Antonio Spurs oficjalnie pożegnali Tima Duncan'a. Było to bardzo  emocjonalne rozstanie. Szczególnie dla trenera Grega Popovich'a. Koszulka z sławnym już numerem #21 zawisła pod kopułą hali, a numer Tima Duncan'a został zastrzeżony.
 
Greg Popovich i Tim Duncan, nad nimi widać zastrzeżoną koszulkę z numerem #21.
Przenosimy się teraz do Konferencji Wschodniej. Zaczynamy od ekipy Toronto Raptors, którzy pokazują coraz większe aspiracje do  walki o najwyższe cele. Podopieczni Dwayn'a Casey'ego mają bilans 24 do 11 i zajmują piąte miejsce wśród wszystkich drużyn NBA. Współpraca pomiędzy DeMarem DeRozanem, a Kylem Lowrym jest imponująca (DeRozan 27,4 punktów na mecz, a Lowry 22,5). Popularne dinozaury prawdopodobnie będą najgroźniejszym rywalem w walce o finały dla Cavaliers w tym sezonie. 
Drużyna jedynego Polaka w NBA, czyli Wizards fatalnie rozpoczęłą tegoroczny sezon. Jednak odkąd formą zabłysnęli Bradley Beal oraz John Wall to kibice ze stolicy mają coraz więcej powodów do dumy. Czarodzieje aktualnie zajmują 9 pozycje w Konferencji Wschodniej i z taką grą mają szanse aby powalczyć o play-offy. Marcin Gortat jak na razie w statystykach nie zszedł poniżej pewnego poziomu i jest pewnym punktem swojej drużyny. 
Zaskoczeniem z pewnością w tym sezonie jest forma podopiecznych Jasona Kidd'a. Bucks pod wodzą byłego  znakomitego rozgrywającego zajmują wysoką lokatę w Konferencji, a młody grek Giannis Antetokounmpo stał się gwiazdą Milwaukee i całej ligi. 
Z lewej trener Jason Kidd, z prawej Giannis Antetokounmpo duet z Milwaukee.

Sinusoidę formy przeżywają natomiast takie drużyny jak Atlanta Hawks (od 25 listopada do 5 grudnia zanotowali 7 porażek z rzędu, dopiero od 28 grudnia do teraz wygrali 5 meczów z rzędu). Kolejną taka drużyną jest Charlotte Hornets, którzy potrafią wygrywać z najlepszymi by na następny dzień ulec tym najsłabszym. Indiana, Detroit czy New York Knicks mają podobne problemy. Chociaż Knicks notują ostatnio poważny spadek formy. Jeżeli trener Jeff Hornacek nie poprawi gry drużyny z Madison Square Garden to będzie to kolejny sezon gdy nie zobaczymy ich w play-offs.
Carmelo Anthony czy uda mu się doprowadzić Knicks do play-off.

Nieciekawie jest również w drużynie z wietrznego miasta. Chicago  Bulls po dość obiecującym początku sezonu notują coraz gorsze wyniki. Kto wie czy nie powtórzy się sytuacja z poprzedniego sezonu kiedy to zabrakło ich w play-offach. Do takiego stanu jak na razie nie chce dopuścić gwiazdor Byków - Jimmy Butler. Swoimi zdobyczami punktowymi, skrzydłowy Chicago nie raz zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Takie statystyki jak te z 28 grudnia w meczu z Brooklyn Nets (40 punktów, 11 zbiórek, 4 asysty) czy 52 punkty, 12 zbiórek i 6 asysty w meczu z 3 stycznia z Charlotte są dość imponujące. Jednak czy sam Butler doprowadzi Bulls do  paly-offs - wątpliwe.
Jimmy Butler zastanawia się czy uda mu się wprowadzić Bulls do play-offs.

Znakomicie spisują się koszykarze Boston Celtics pod wodzą Isiah'a Thomas'a. Popularni Celtowie zajmują już trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej i z optymizmem mogą patrzeć na resztę sezonu zasadniczego. Sam Isiah Thomas śrubuje również swoje rekordy ( w meczu z Miami 30 grudnia zdobył 52 punkty, czy 44 punkty z Memphis 20 grudnia).
Isiah Thomas ma powody do radości.

Przechodzimy teraz do aktualnego mistrza NBA. Cavaliers pod wodzą Tyrona Lue oraz takich gwiazd jak LeBron James, Kyrie Irving czy Kevin Love chcieliby obronić mistrzowski tytuł. Bilans jak na razie jest fenomenalny 26:8. James podobnie jak inni zawodnicy wkracza na jeszcze wyższy poziom. Świadczyć o tym powinien fakt iż 21 grudnia przeskoczył Mosesa Malone'a na liście najlepszych strzelców w historii NBA i aktualnie zajmuje 8 miejsce. Przed nim w tabeli są Shaquille O'Neal, Dirk Nowitzki, Wilt Cahmberlain, Michael Jordan, Kobe Bryant, Karl Malone i Kareem Abdul-Jabbar.
LeBron James w meczu  z Bucks minął Mosesa Malone'a.

Zanim zakończymy wizytę po parkietach NBA to warto przytoczyć jeszcze kilka ciekawostek. Pierwszą z nich jest fakt, że ten sezon jest rekordowy pod względem zdobyczy 50 lub więcej punktów w spotkaniu. Już ośmiu graczy osiągnęło taki wynik, a nie rozegrano jeszcze połowy sezonu zasadniczego. To już jest wyrównanie wyniku z poprzedniego sezonu. Ta statystka z pewnością ulegnie jeszcze zmianie, ponieważ nie wszystkie gwiazdy się jeszcze rozstrzelały.
Lista zawodników którzy osiągnęli 50 lub więcej punktów:
K. Thompson 60 pkt.,D. Cousins55 pkt., J. Harden 53pkt., J. Butler 52pkt., I. Thomas 52 pkt., J. Wall 52pkt., R. Westbrook 51 pkt., A. Davis 50pkt.
Drugą ciekawostką jest rocznica 125 urodzin wynalezienia dyscypliny koszykówki, którą wymyślił nauczyciel wychowania fizycznego James Naismith w 1891 roku.
James Naismith wynalazca koszykówki.

Trzecią nowiną jest rozpoczęcie zimowego okienka transferowego w NBA. Na ustach wszystkich są takie nazwiska jak Paul Millsap, Kyle Korver czy niechciany już w Chicago - Rajon Rondo. Toronto, Denver i Sacramento są zainteresowane usługami Millsap'a, a Korver ma trafić do Cavaliers.
Na koniec przedstawiam statystyki najlepszych strzelców, asystujących, zbierających itp. oraz sytuacje w poszczególnych  konferencjach.
 Tabele konferencji:


continue reading Hej Hej Tu NBA !!!

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Mistrzowie - rekordziści mniejszych lig, o których w Europie nie słyszeliśmy. Część VIII

Mistrzowie - rekordziści mniejszych lig, o których w Europie nie słyszeliśmy. Część VIII


 Nasza przygoda z rekordzistami i mistrzami mniejszych lig dobiegnie dzisiaj końca, jednak aby tak się stało do  przeanalizowania pozostają jeszcze trzy państwa i ich ligi. Malta, Kosowo i Kazachstan to bohaterowie tego odcinka.

Malta to wyspiarskie państwo położone na Morzu Śródziemnym, około 80 km. na południe od Włoch. Liga maltańska swoje rozgrywki rozpoczęła już w 1910 roku. W porównaniu do innej  wyspiarskiej ligi, mianowicie cypryjskiej, liga maltańska jeszcze nie przyciąga aż tylu znanych piłkarzy, którzy chcą dorobić na piłkarską emeryturę. W ostatnich latach do najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy ligi maltańskiej zalicza się przede wszystkim graczy z Półwyspu Apenińskiego. Andrea Pisanu były zawodnik takich klubów jak Bologna, Parma, Siena czy Calgiari, występował w Sliemie Wanderers. Syn znakomitego obrońcy Paolo Maldiniego - Christian bronił barw Hamrun Spartans. Jednak największą gwiazdą był niewątpliwie Fabrizio Miccoli były snajper takich klubów jak Fiorentina, Benfica, Juventus czy Palermo. Oprócz piłkarzy z Włoch trzeba wspomnieć o takich zawodnikach  jak: Craig Beattie ( Szkot, były reprezentant oraz zawodnik Celticu czy Rangers), Jordi Cruyff ( Holender, syn słynnego Johana, były zawodnik Barcelony i Manchesteru United). Warto również wspomnieć o piłkarzach, którzy na Malcie próbowali odbudować swoją formę - Kerlon ( Brazylijczyk, kiedyś Inter, Ajax) oraz Haruna Babangida ( Nigeryjczyk, Barca B, Mainz, Vitesse, Olympiakos Pireus). Najbardziej znanym maltańskim zawodnikiem jest z kolei Michael Mifsud, wychowanek Sliemy Wanderers. Napastnik ten uważany jest za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników. W swojej karierze występował jeszcze w K'lautern, Llilestrom, Coventry City, Barnsley, a także w australijskim Melbourne City. Obecnie występuje dla klubu Valetta FC.
Michael Mifsud w barwach  Sliemy Wanderers

Mifsud w barwach  FC La Valetty

Trenerskimi gwiazdami są natomiast Włoch Giovanni 
Tedesco (były piłkarz Palermo, Fiorentiny i Genoi) aktualnie jest trenerem Floriany oraz Leonard Farrugia były trener Valetty. W tabeli wszech czasów prowadzi klub ze stolicy: Valetta FC przed Birkirkarą oraz Hibernians FC. Do najlepszych strzelców zaliczają się Edison Tarabai 82 występy 67 goli, Alfred Effiong 161 meczy i 66 bramek, a na trzecim miejscu Terence Scerri 75 spotkań i 57 trafień. Jeżeli chodzi o polskich piłkarzy występujących w lidze maltańskiej to jest tylko jedno nazwisko - Andre Grabowski. Ciekawostką jest fakt, że swoich sił w lidze maltańskiej próbować miał Ebi Smolarek, do transferu jednak nie doszło. Występy w europejskich pucharach w wykonaniu klubów z Malty nie są imponujące. Tylko klub Birkirkara FC  w 2016 roku może pochwalić się dojściem do 3 rudny eliminacyjnej LE gdzie musieli uznać wyższość Krasnodaru, wcześnie eliminując Heart of Midlothian. Na koniec przedstawię zestawienie wszystkich mistrzów wraz z ilością tytułów. 


Piłkarze La Valetty z tytułem mistrza kraju.

Teraz przejdziemy do kolejnej ligi, którą jest liga Kosowa. Jest to  terytorium położone na Półwyspie Bałkańskim. Niepodległość ogłosili w 2008 roku. Rozgrywki ligowe trwają jednak ze zmiennym szczęściem od 1990 roku. Przerywane były w 1998 i 1999 z powodu wojny domowej. Wznowione zostały w 2000 roku i są rozgrywane do dziś. Od 2016 Kosowo stało się członkiem struktur FIFA i UEFA. W wiecznej tabeli ligi prowadzi drużyna  FK Prishtiny na drugim miejscu jest KF Trepca Mitrovica, a trzecią lokatę zajmuje KF Feronikli Glogovac. 
Aktualny mistrz kraju Feronikli.

Najlepszymi strzelcami ligi są Blerand Kurtishaj 33 bramki, na drugim miejscu znajduje się Kostriat Rexha 27 goli, a trzecie miejsce należy do Marka Milicaja 23 gole. Znanymi reprezentantami kraju są Bleda Hajdini, Granit Kolshi, Flamur Neziri i Agon Sylejmani. Pewnie liga mogłaby być ciekawsza i bardziej atrakcyjniejsza, a reprezentacja posiadała by wielu znakomitych piłkarzy. Jednak przez okres wojny wielu kosowskich piłkarzy urodziło się poza granicami kraju i przyjęło inne obywatelstwo. W europejskich pucharach kluby z Kosowa jeszcze nie występowały. Na koniec zestawienie wszystkich  mistrzów wraz z ilością tytułów.

Ostatnim przystankiem będzie odległy nam Kazachstan, który położony jest częściowo w Azji, a częściowo w Europie. Do Struktur UEFA należy od 2002 roku, w eliminacjach wystartował dopiero w 2004 roku. Rozgrywki ligowe nazywane przez wielu Priemjer Ligasy rozpoczęły się w 1992 roku. Podobnie jak w wielu innych państwach bloku wschodniego po rozpadzie Związku Radzieckiego. Do największych gwiazd trenerskich należy z pewnością Słowak - Vladimir Weiss, a także Bułgar - Stanimir Stoilov i Gruzin - Omari Tetradze. Najlepszymi strzelcami w historii ligi są natomiast: Nurbat Żumaskalijev 152 bramki, Oleg Litwinienko 147 goli i Nurken Mazbajev 142 trafienia. W tabeli wszech czasów prowadzi zespół FC Astany przed FK Aktobe i Kajratem Ałmaty. Od kilku sezonów liga kazachska przyciąga do  siebie piłkarzy o znanych nazwiskach takich jak: Andrey Arshavin (kiedyś Zenit, Arsenal) teraz Kajrat Ałmaty, Anatoliy Tymoschuk (Shahtar Donieck, Zenit i Bayern) teraz Kajrat, Dmytry Sychev, Rusłan Fomin czy Oleksandr Aliev. Oprócz zawodników z Rosji i Ukrainy na grę w lidze kazachskiej zdecydowali się piłkarze znani z polskich boisk jak: Tomas Jirsak ( Wisła Kraków) czy Edouard Visnakovs (Ruch Chorzów). Nie brakuje również polskich nazwisk w tym gronie. Przemysław Trytko oraz Łukasz Gikiewicz przeżyli  swoje przygody w takich klubach jak FK Atyrau czy Tobył Kostanaj. Drużyny z ligi kazachskiej poczyniły bardzo duży postęp jeżeli chodzi o europejskie puchary. Z roku na rok pokazują, że chcą wejść do piłkarskiej elity. Podsumujmy: FK Aktobe w sezonie 2009/10 odpadło w 3 rundzie eliminacyjnej do LM z Maccabi Haifa, a w play-offach o LE z Werderem Brema. W kolejnym sezonie w 3 rundzie eliminacyjnej do LM wyeliminował ich  Hapoel Tel Awiw, a o LE przegrali z Alkmaar. W sezonach  2012/13, 2013/14 oraz 2014/15 odpadali w 3 rundach eliminacyjnych z takimi drużynami jak: Genk, Dynamo Kijów, czy  Legią Warszawa(LE) oraz (LM) Steauą Bukareszt. Inną drużyną, która próbowała dostać się do rozgrywek grupowych było Kajrat Ałmaty, które w 2015 w play-offach o LE odpadło z Bordeaux. Dwie inne drużyny z Kazachstanu zaznały już emocji związanych  z rozgrywkami grupowymi. W 2013/14 Szachtior Karaganda odpadł w 3 rundzie eliminacyjnej do LM z Celticiem Glasgow, a w rozgrywkach grupowych LE trafili na Alkmaar, PAOK Saloniki i Maccabi Haifa. Z 2 punktami zajęli ostatnie miejsce. Największym sukcesem może pochwalić się natomiast FC Astana, która w sezonie 2014/15 odpadła w play-offach o LE z Villareralem. Jednak w sezonie 2015/16 ku zdumieniu wszystkim awansowała do rozgrywek grupowych LM kosztem APOEL-u Nikozja. W grupie spotkali się z Benficą, Atletico Madryt i Galatasaray, zdobywając 4 punkty i kończąc rozgrywki na 4 miejscu. W tym sezonie o LM przegrali z Celticiem, a w LE spotkali się w grupie z Olympiakosem APOEL-em Nikozja i Young Boys Berno. Zdobyli 5 punktów i zajęli 4 miejsce.
Drużyna aktualnego mistrza - FC Astana.

Mimo iż kluby z tego jakże odległego państwa w rozgrywkach klubowych zajmują ostatnie miejsca to i tak trzeba przyznać, że są to tzw. milowe kroki. Kto wie czy za kilka lat te kluby nie będą liczyć się w walce z tymi najlepszymi. Na zakończenie zestawienie wszystkich mistrzów wraz z ilością tytułów.


To już koniec naszej przygody z mniejszymi ligami. Mam nadzieję, że była to ciekawa wycieczka po Europie, a wielu z was zainteresuje się od czasu do czasu tymi rozgrywkami. Z swojego doświadczenia mogę powiedzieć tylko, że czasem warto poszukać newsów czy ciekawostek nie tylko z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych rozgrywek w Europie. Warto spojrzeć także na tych mniejszych.     

continue reading Mistrzowie - rekordziści mniejszych lig, o których w Europie nie słyszeliśmy. Część VIII