niedziela, 24 kwietnia 2016

Emocje jak na Play-off''s przystało !!!





Emocje jak na Play-off''s przystało !!!


 Coraz większa rywalizacja nawiązała się w tegorocznych  spotkaniach  play-off''s.Tym razem nie brakowało emocji  i pewnie nie zabraknie ich  już teraz do  samego  końca, ponieważ drużyny grają z coraz większa intensywnością, a ekipy generalnie skazane na odpadnięcie z play-off''s odgryzają się faworytom.

Relację zaczniemy od Konferencji Zachodniej w której na swoje trzecie spotkanie wyszły ekipy Grizzlies i Spurs. Druzyna z FedEX Forum zawodzi w tych  play-off''ach  na całej linii, po raz kolejny oddali inicjatywę drużynie Grega Popovicha i przegrali 87:96. Najlepszym zawodnikiem w drużynie gospodarzy był Zack Randolph, zdobywca 20 punktów i 11 zbiórek. Oprócz Randolpha ekipę gospodarzy próbował wspomagać Matt Barnes zdobywca 17 punktów,i również 11 zbiórek, jednak bezdyskusyjnie najlepszym zawodnikiem tego  meczu  był Kawhi  Leonard zdobywca 32 punktów, 4 przechwyty i 5 bloków. Drużyna z San Antonio obejmuje w tym momencie prowadzenie 3:0 w serii i jest bardzo  bliska awansu do kolejnej rundy.

Przenosimy się do stanu Teksas gdzie drużyna Mavs podejmowała drużynę z Oklahomy. Gospodarze z American Airlines Center liczyli że uda im się pokonać drużynę prowadzoną przez dublet Westbrook/Durant, nic z tych rzeczy  jednak , Grzmoty kontrolowały spotkanie przez wszystkie cztery kwarty i spokojnie wygrały z Dallas 102:131. W ekipie gospodarzy najlepszym zawodnikiem był Wesley Matthews zdobywca 22 punktów, gości do  zwycięstwa poprowadził wyżej wymieniony duet Westbrook/Durant zdobywcy kolejno 26 punktów i 34 punktów, przy czym Westbrook dołożył jeszcze 15 asyst, do  zwycięstwa OKC dołożył się również Enes Kanter 21 punktów i 8 zbiórek. Drużyna z Oklahomy objęła prowadzenie 2:1 w serii.
  
 Pozostajemy w gorącym stanie Teksas i przenosimy się na trzecie spotkanie pomiędzy Houston a Golden State, ekipa gości po raz kolejny musiała sobie radzić bez swojego  lidera Stephena Curry'ego który znów nie mógł wystąpić z powodu kontuzji stawu skokowego. Natomiast ekipa gospodarzy chciała wykorzystać absencje najlepszego  zawodnika Warriors. Spotkanie bardzo  zacięte pierwsza kwarta na korzyść gospodarzy  i  to  z przewagą 13 punktów, natomiast kolejne trzy kwarty to  gonitwa Warriors. Koniec końców to  ekipa gospodarzy  osiągnęła sukces wygrywając niemalże ostatnia akcja spotkania , gdy lider rakiet James Harden rzucił za 2 punkty faulując Andre Iguodale , czego  sędziowie nie zauważyli, goście mieli jeszcze szansę na wyrównanie lub wygranie tego  spotkania , jednak w ostatniej akcji meczu Draymond Green pogubił się przyjmując piłkę, która uciekła mu na aut i tą strata spotkanie zakończyło się zwycięstwem Rockets. Najlepszym zawodnikiem na boisku był James Harden 35 punktów, 9 asyst, 8 zbiórek. Niespodziewanie w ekipie gości  najlepiej punktującym był Marreese Speights 22 punkty. Warto dodać że przebudził się także środkowy Houston Dwight Howard 13 punktów, 13 zbiórek, 2 bloki, tym samym notując Double-Double. Drużyna Golden State bez swojego lidera miała spore problemy, jeżeli nie chcą by ta seria przedłużyła się do  6meczów , to  muszą liczyć że Curry szybko wróci  do  gry.

Ostatni pojedynek w Konferencji Zachodniej to spotkanie Blazers i Clippers, tym razem gospodarze z  Moda Center, zaskoczyli koszykarzy Doc'a Riversa wygrywając 96:88, i zmniejszają stratę w rywalizacji do  2:1. bohaterem spotkania został Damien Lillard zdobywca 32 punktów, w sukurs przyszli mu C.J. McCollum 27 punktów, a także Mason Plumlee 6 punktów, 9 asyst i uwaga 21 zbiórek z tego  18 w obronie co pozwoliło gospodarzom wygrać ten mecz,  w ekipie Clippers najlepszym był Chris Paul 26 punktów i 9 asyst, oraz Jamal Crawford 19 punktów z ławki. Te zdobycze jednak nie pozwoliły na trzecie zwycięstwo ekipie z Kalifornii. Blazers walczą dalej.


Czas na Konferencję Wschodnią tam trzecie zwycięstwo w serii odnieśli koszykarze Cavaliers wygrywając w The Palace of Auburn Hills 91:101 na parkiecie znakomicie spisywali się Kyrie Irving, Kevin Love i LeBron James pierwszy z nich zdobył 26 punktów, Love 20 punktów i James tyle samo dokładając do  tego  7 asyst i 13 zbiórek. W ekipie gospodarzy natomiast Caldwell-Pope 18 punktów, Andre Drummond 17 punktów, Marcus Morris 16 punktów i Reggie Jackson który skompletował Double-Double 13 punktów i 12 asyst. Ekipa Tyronna Lue spokojnie zmierza do  awansu do  kolejnej rundy.

 Teraz przeniesiemy się do  TD Garden w Bostonie, gdzie Celtowie podejmowali Hawks. Podopieczni Brada Stevensa chcieli wykorzystać atut własnego  boiska i wygrać z drużyną Mike Budenholzera. Kibice z Bostonu na pewno nie mogli czuć się zawiedzeni, gospodarze rozegrali znakomite spotkanie wygrywając 111:103. Znakomite spotkanie rozegrał Isaiah Thomas 42 punkty, a z pomocą przyszli mu Evan Turner 17 punktów, 7 asyst, Amir Johnson 15punktów, 7 zbiórek oraz Jonas Jerebko  11 punktów, 4 asysty i 12 zbiórek. W ekipie jastrzębi do  najlepszych  zaliczymy Jeffa Teague 23 punkty, 5 asyst, Dennisa Schroedera 20 punktów, oraz Kent Bazemore 20 punktów, 8 zbiórek. Ekipa gospodarzy kontrolowała większość spotkania i zniwelowała przewagę w serii do  jednego  zwycięstwa.

Szybko przenosimy się do Time Warner Cable Arena w Charlotte gdzie gospodarze również pokonali wyżej notowanych  rywali z Miami. spotkanie toczyło się pod dyktando szerszeni, którzy wygrali w trzech odsłonach  tego  spotkania , oddając tylko 4 kwartę ekipie gości. Najlepszymi zawodnikami w ekipie gospodarzy  byli Jeremy Lin , Kemba Walker i Frank Kaminsky, zdobyli kolejno 18 punktów, 17 punktów i 15 punktów. W drużynie Erika Spoelstry najlepiej spisywali się Luol Deng 19 punktów, Dwyane Wade 17 punktów oraz Hassan Whiteside 13 punktów, 18 zbiórek (Double-Double).


Ostatnie spotkanie w tej konferencji i chyba najciekawsza para ze wszystkich to  spotkanie pomiędzy Indianą a Toronto w serii było 1:1 i rywalizacja przeniosła się do  Indianapolis, niestety gospodarze z Bankers Life Fieldhouse ulegli drużynie Dwane Casey'a 85:101,w drużynie gości najlepiej spisywali się DeRozan i Lowry po 21 punktów oraz Jonas Valanciunas 9 punktów i 14 zbiórek i DeMarre Carroll 17 punktów, 5 zbiórek. Gospodarzy  często  ratował Paul George 25 punktów, 6 asyst, 10 zbiórek. Pomocni byli również, Myles Turner 17 punktów i George Hill 13 punktów. To jednak nie wystarczyło by pokonać na własnym parkiecie drużynę z Toronto, i tym samym ekipa Pacers jest na minusie w rywalizacji do  czterech  zwycięstw.


Dla przypomnienia tak wyglądają stany rywalizacji:
Konferencja Wschodnia
Clevland - Detroit 3:0
Atlanta - Boston 2:1
Miami - Charlotte 2:1 
Toronto - Indiana 2:1

Konferencja Zachodnia
Golden State - Houston 2:1
Los Angeles Clippers - Portland 2:1
Oklahoma -Dallas 2:1
San Antonio - Memphis 3:0
continue reading Emocje jak na Play-off''s przystało !!!

czwartek, 21 kwietnia 2016

"No Curry, No Fun !!! "



"No Curry, No Fun !!! "

 Co  nowego  w NBA, jesteśmy po drugich  spotkaniach zarówno w Konferencji Wschodniej jak i  Konferencji Zachodniej, emocji  nie brakowało, jednak  tym razem śmiało można powiedzieć, że spotkania odbywały się i kończyły wynikami które nie wzbudzały u nas najwyższej skali Richtera.

Analizę spotkań tym razem zaczniemy od Konferencji Wschodniej. Tam druga rywalizacja zaczęła się od spotkania w Air Canada Center, gdzie po raz kolejny o punkty walczyły ekipy z Toronto i Indiany. Niespodzianki  nie było wygrała drużyna gospodarzy z Toronto. Raptorsi od początku spotkania narzucili wysokie tempo i w pierwszej kwarcie osiągnęli przewagę 11 punktów. w drugiej kwarcie na chwilę inicjatywę przejęli Pacers którzy zniwelowali stratę do  5 punktów, jednak trzecia i czwarta kwarta, to  minimalne zwycięstwo drużyny z Kanady, która w końcowym rozrachunku pokonała drużynę prowadzoną przez Franka Vogela 98:87. Najlepszym zawodnikiem na parkiecie był Paul George, zdobywca 28 punktów, natomiast w ekipie z Toronto najlepszym okazał się środkowy z Litwy, Jonas Valanciunas, który ustrzelił 23 punkty oraz zebrał 15 piłek. Nie najlepiej spisywała się po raz kolejny dwójka najlepszych  zawodników z Toronto, Kyle Lowrego, oraz DeMara DeRozana, Lowry zdobył 18 punktów, a DeRozan tylko  10. Jeżeli koszykarze z Toronto  chcą myśleć o dalszej grze w play-off, to  muszą liczyć na dwójkę tych  koszykarzy, którzy przez cały sezon zasadniczy  napędzali drużynę z Kanady. Teraz rywalizacja przenosi się do  Indianapolis.
 Kolejne spotkanie to pojedynek Atlanty z Boston. Po raz kolejny góra gospodarze którzy tym razem zagrali pewniej i skuteczniej co widać w wyniku końcowym spotkania 89:72. Najlepiej punktującymi w ekipie gospodarzy  byli Al Horford i Kyle Korver, obydwoje zdobyli  po 17 oczek. Dobrą skutecznością za trzy wykazał się Korver , trafił 5/7 rzutów, i dorzucił dwa punkty z pola. Jeff Teague  rzucił 13 punktów. W ekipie gości najlepszym rzucającym znów był Isaiah Thomas 16 punktów. Jastrzębie w pierwszej połowie zdeklasowali Celtów, nie pozwalając im zdobyć więcej niż 10 oczek, a sami zdobyli 24 punkty. W kolejnych  kwartach  goście próbowali odrobić straty jednak różnica z pierwszej kwarty była decydująca w tym spotkaniu.

Pierwsza ekipa w Konferencji Wschodniej czyli Clevland Cavaliers po raz drugi  pokonali Detroit Pistons, którzy tym razem nie nawiązali tak równej walki jak to  miało miejsce w pierwszym meczu. Ekipa Kawalerzystów mimo iż przegrała pierwszą kwartę 23:28, to  już w kolejnych odrobiła straty i spokojnie wyszła na niezagrożone prowadzenie. Bohaterami spotkania w Quicken Loans Arena byli LeBron James, Kyrie Irving, i J.R. Smith, pierwszy zdobył 27 punktów, Irving 22 punkty, a J.R. Smith 21, wszystkie z rzutów za linii 7,24 metra. W drużynie Tłoków najlepszy był Andre Drummond zdobywca 20 punktów. Jeżeli ekipa z Detroit nie poprawi swojej gry, to  szybko pożegna się z tegorocznymi play-off''s.

Ostatnia rywalizacja w tej Konferencji to  Heat kontra Hornets, tutaj również bez niespodzianek, zwycięstwo Miami 115:103 daje im prowadzenie 2:0 w rywalizacji. Na boisku dwoili sie i troili Kemba Walker, zdobywca 29 punktów , oraz Al Jefferson który zdobył o 4 oczka mniej, to  jednak nie dało zwycięstwa ekipie z Charlotte. Dwyane Wade i spółka potrafili odeprzeć ataki gości i wygrać drugie spotkanie we własnej hali. Wade zdobył 28 punktów , i był dobrze wspierany przez Dragica 18 punktów, Whiteside'a 17 punktów oraz Luola Denga 16 punktów. Decydująca okazała się druga kwarta, w której obie ekipy rzuciły 74 punkty. Miami 43, a Hornets 31.


Przenosimy się na zachodnie wybrzeże tam swoje drugie spotkanie rozgrywała ekipa mistrzów NBA, oraz rekordzistów z sezonu zasadniczego. Gospodarze musieli wystąpić bez swojego  najlepszego  strzelca Stephena Curry'ego, który w pierwszym meczu  doznał kontuzji kostki i nie wystąpił w drugim spotkaniu. Ciężar gry pozostał na barkach  drugiego z popularnych  "SPLASH Brothers", czyli Klay'u Thompsonie, który zdobył 34 punkty i przyczynił się do zwycięstwa  jakże niełatwego. W ekipie z Oakland wyróżnić można Andre Iguodalę 18 punktów, oraz Shauna Livingstona 16 punktów, Draymond Green zdobył natomiast 12 punktów i miał 14 zbiórek. W ekipie z Teksasu James Harden zdobył 28 punktów. Emocje przeniosą się teraz do  gorącego  Teksasu, czy  Stephen Curry zdąży wyleczyć swoją kontuzje i zagra, przekonamy się w nocy z piątku na sobotę. Trzeba jednak przyznać że gdy  nie ma Curry'ego  na parkiecie to  "No Curry, No Fun !!!"


Inna drużyna z Teksasu natomiast wyrównała rywalizacje do  stanu 1:1. Mówimy o drużynie z Dallas którzy jednym punktem wygralą z ekipą Kevina Duranta i Russella Westbrooka. Wspomniana dwójka zdobyła razem 40 punktów. Durant 21, a Westbrook 19. W ekipie Mavs najlepszy był Raymond Felton zdobywca 21 punktów, wspomagany przez Dirka Nowitzkiego oraz Derona Williamsa. Teraz drużyna Oklahomy musi stanąć na wysokości  zadania i wygrać w Dallas.

Spurs po raz drugi  pokonali niedźwiadki z Memphis, bo  nie można nazwać ich  niedźwiedziami Grizllie, drugi mecz i  druga wysoka porażka 94:68, znakomite prowadzenie gry  przez zawodników Grega Popovicha przez wszystkie kwarty dała spokojne zwycięstwo, najwięcej punktów dla San Antonio zdobył Patrick Mills 16 punktów.

Ostatnim spotkaniem był pojedynek w Staples Center, gdzie Clippers podejmowali Trail Blazers. Drużyna dowodzona przez Chrisa Paula wysoko wygrała ze słabo  spisującym się w tym meczu Damienem Lillardem. Pierwszy z wyżej wymienionych  zdobył 25 punktów, drugi  miał 17 , trafiając tylko 6-22 rzuty z gry. W ekipie gospodarzy  dobrze spisywał się również J.J Reddick zdobywca 17 punktów. Kulminacyjna dla całego  spotkania była 4 kwarta w której gospodarze wygrali 35:20, tym samym nie dając żadnych  szans ekipie z Portland.   



Kolejne, już trzecie spotkania zaczynają się w nocy  z 22 kwietnia na 23. Relacje jak zawsze po pełnej kolejce.
Dziękuję za uwagę i dobranoc :D

continue reading "No Curry, No Fun !!! "

środa, 20 kwietnia 2016

Mistrzowie nie zwalniają tempa !!!, niespodzianka na Zachodzie.

Mistrzowie nie zwalniają tempa !!!, niespodzianka na Wschodzie.

 Pierwsza faza play-off w NBA rozpoczęła się na dobre, wszystkie szesnaście drużyn rozegrało już swoje pierwsze spotkania. W Konferencji Wschodniej na pierwszy ogień starcie pomiędzy mistrzami z poprzedniego  sezonu z Golden State, a ekipą z Teksasu, czyli Houston Rockets. W Hali Oracle Arena  kibice nie spodziewali się innego  wyniku  niż przekonujące zwycięstwo gospodarzy. Nie inaczej tez potraktowali ten mecz koszykarze  Golden State którzy od samego początku meczu  przeważali nad drużyną która zajęła ósme miejsce w Konferencji Zachodniej. Stephen Curry już w pierwszej kwarcie zdobył 16 punktów, a drużyna Rakiet zaledwie 15 !!!, wynik pierwszej kwarty to  33:15 na korzyść gospodarzy. Druga kwarta t o nadal niesamowita przewaga gospodarzy którzy dołożyli 27 punktów przy 18 ekipy z Houston i na przerwę do  szatni schodzili ze stratą 27 punktów.
Jednak w trzeciej kwarcie ekipie z gospodarzy, a dokładniej ich  liderowi przytrafiła się lekka kontuzja która wykluczyła Stephena Curry'ego z gry do  końca spotkania, koszykarze Rocket's od tego momentu  zaczęli spisywać się coraz lepiej i trzecia kwartę wygrali 22:27. gwiazdor gospodarzy  wybiegł jeszcze na parkiet jednak nie był już tak efektowny jak w pierwszych  dwóch  kwartach, co  przełożyło się na grę. Jednak przewaga z pierwszych  dwóch  kwart i minimalna wygrana w czwartej kwarcie pomogły wygrać mecz w stosunku 104-78 i dały prowadzenie koszykarzom z Oakland 1:0. Warto wspomnieć ze obydwie gwiazdy Houston Rockets James Harden i Dwight Howard, byli  bardzo  nieskuteczni pierwszy z nich  zagrał bardzo  słabo zdobył tylko 17 punktów z gry , nie mając przy  tym ani jednego  punktu z rzutów wolnych  , koszykarze Golden State nie sfaulowali Hardena ani razu, natomiast Howard tracił piłki i  był bardzo  nieskuteczny.

Patrząc na inne mecze w Konferencji  Zachodniej to  można powiedzieć że drużyny dostosowały swój poziom do  mistrzów NBA, wygrywając swoje spotkania wysoko Oklahoma City Thunder rozgromiła u siebie Dallas 108:70, najlepszym zawodnikiem spotkania był Russell Westbrook, oraz Kevin Durant zdobywcy 24 i 23 punktów dla Thunder's. w ekipie gości najlepszym był Dirk Nowitzki 18 punktów. San Antonio pokonało Memphis Grizzlies 106:74, tam najlepszymi zawodnikami Kawhi Leonard i LaMarcus Aldridge, pierwszy zdobył 20 punktów , drugi o trzy oczka mniej. Natomiast  ekipa z Portland nawiązała walkę z Los Angeles Clippers ale i tak uznała wyższość ekipy Doc'a Riversa i przegrała 115:95. W ekipie Clippers najlepszy na boisku był Chris Paul , zdobywca 28 punktów, a w drużynie Portland nie kto inny jak Damien Lillard,zdobywca 21 punktów.
 Tak więc sytuacja w Konferencji Zachodniej przedstawia się następująco ;
Golden State- Houston 1:0
San Antonio - Memphis 1:0
Oklahoma - Dallas 1:0
LA Clippers - Portland 1:0

Inaczej natomiast miała się sytuacja w pierwszych  meczach Konferencji Wschodniej , tam na pierwszy ogień startowały ekipy z Toronto oraz Indiany. Wyżej notowana ekipa Raptors niespodziewanie przegrała pierwszy mecz u siebie , a bohaterem spotkania został wracający do  znakomitej formy Paul George, który po swojej kontuzji już chyba wrócił do  wysokiej formy. 33 punkty były potwierdzeniem że tak właśnie jest. Koszykarze Pacers przegrali tylko pierwszą odsłonę spotkania, a kolejne trzy wygrali, i tak też wywieźli korzystny dla siebie wynik na parkiecie Air Canada Center.  W ekipie gospodarzy zawiódł Kyle Lowry, który zdobył tylko  11 punktów, oraz DeMar De Rozan 14 punktów, najlepszy w ekipie gospodarzy  był Cory Joseph zdobywca 18 punktów. Tak też ekipa z Indianapolis objęła prowadzenie w serii, i ta konfrontacja nie zakończy  się na czterech  meczach. 
Emocje towarzyszyły również w spotkaniach  Clevland z Detroit oraz Atlanty z Boston. W pierwszym spotkaniu ekipa z Motor City zaskoczyła liderów Konferencji którzy nie radzili sobie ze szczelną obrona , oraz szybkimi atakami i  do przerwy schodzili ze stratą 4 punktów. w Drugiej odsłonie ekipa gospodarzy zdąża się obudzić i wygrać spotkanie z ekipa Tłoków 106:101, na wyróżnienie zasługuje trio  z Clevland,czyli Irving, Love, James którzy zdobyli odpowiednio 31, 28, 22 punkty, w ekipie gości  najlepszy okazał się Caldwell-Pope, zdobywca 21 punktów.
Kolejny mecz to Jastrzębie konta Celtowie, czyli czwarta ekipa kontra piąta. tu pojedynek bardzo  wyrównany, w pierwszej kwarcie przewaga gospodarzy którzy wygrali pierwsza odsłonę  30:19, a drugą 21:15, natomiast druga część spotkania to  przebudzenie Celtów i dwie wygrane kwarty 21:31, oraz 30:36, w drużynie Jastrzębi  wyróżnić można Al'a Horforda, Jeffa Teague oraz Kent Bazemore którzy razem zdobyli 70 punktów (pierwszy 24, drugi 23 i trzeci 23), w ekipie gości  najlepszy był Isaiah Tomas 27 punktów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem ekipy z Atlanty 102:101. 
Ostatnie spotkanie w Konferencji Wschodniej to pojedynek Miami z Charlotte, tutaj ewidentna przewaga drużyny z Florydy  która wygrała 123:91, ekipa z Miami już w pierwszej połowie pokazała swoja siłę i wygrała 41:22, co  dało im bardzo  duży komfort gry  w kolejnych  kwartach. w drugiej odsłonie Hornets wygrali dwoma punktami , to  jedyna kwarta gdzie mieli przewagę. Drugą połowę szerszenie przegrali 30:24 oraz 26:17. W ekipie Heat najlepszy  był Luol Deng , zdobywca 31 punktów , oraz Hassan Whiteside 21 punktów, najlepszy gracz Heat oraz lider drużyny z Florydy Dwyane Wade rzucił 16 punktów. W ekipie gości  natomiast najlepiej spisywał się Nicolas Batum 24 punkty, oraz Kemba Walker i Al Jefferson zdobywcy 19 i 13 punktów.

Sytuacja w Konferencji  Wschodniej wygląda następująco:
Toronto- Indiana 0:1
Atlanta -Boston 1:0
Clevland - Detroit 1:0
Miami -Charlotte 1:0

w Konferencji Zachodniej widać dużą różnicę i kto  chce grac o  najwyższe cele , natomiast w Konferencji  Wschodniej pojedynki są bardziej wyrównane zresztą tak jak i cały sezon zasadniczy. pewne jest jedno walka i emocje są nieuniknione.


Na koniec chciałem dodać i przeprosić za opóźnienie z opisem pierwszych  meczy rundy  play - off''s, postaram się na bieżąco zdawać relacje z spotkań, chociaż wiem że większość drużyn rozegrała już swoje drugie spotkania.

Wrzucam dwa filmiki z najciekawszych  według mnie meczów, pierwszy Toronto konta Indiana
  Drugi to  spotkanie Golden State z Houston, warto  tutaj spojrzeć na to  jak gra się w play - off''s, nikt nikogo  nie oszczędza.





Dziękuję i żegnam się  dobrej nocy :D
continue reading Mistrzowie nie zwalniają tempa !!!, niespodzianka na Zachodzie.