Piłkarskie rodzeństwo, znani kontra nieznani, vol.7

Starszy Nicolas karierę zaczynał w słynnym Boca Juniors, w którym grał przez osiem sezonów. Kolejnym jego etapem w karierze był włoski Inter dla którego występował przez sześć sezonów. Zdobył z Interem cztery mistrzostwa Włoch, dwa razy puchar Włoch , oraz , uwaga! raz został królem strzelców pucharu Włoch, a trzeba przypomnieć że gra na pozycji obrońcy. Po udanej przygodzie z Interem, Nicolas przeniósł się do AS Romy z której w 2013 odszedł do Genoi. W Argentynie trzy razy zdobył Copa Libertadores z Boca, dwa razy wygrał klubowe mistrzostwo Świata, oraz dwa razy triumfował w mistrzostwach Argentyny. Jednak największym sukcesem Nicolasa jest złoty medal Olimpijski z reprezentacją Argentyny w 2004 roku. Młodszy Guillermo karierę rozpoczynał w Rosario, potem na chwilę zjawił się w Romie, by potem występować w Arsenalu Sarandi i Boca Juniors. Teraz występuje w meksykańskim Club Leon. Sukcesy, mistrzostwo Argentyny z Arsenalem Sarandi. Dla reprezentacji "Albiceleste" zagrał tylko raz i zaliczył gola w tym jedynym występie.






Siódma i zarazem ostatnia odsłona piłkarskiego rodzeństwa, znanych kontra nieznanych, przedstawiać będzie rodzeństwa z kilku kontynentów takich jak Ameryka Północna, Ameryka Południowa, Afryka czy Azja, nie zabraknie również jeszcze kilku przykładów z Europy.
DaMarcus Beasley i Jamar Beasley
Ostatnia przygodę, zaczynamy od wizyty w Stanach Zjednoczonych. Bracia Beasley to jedni z najbardziej znanych braci w USA. Pierwszy DaMarcus, który jest młodszy o dwa lata od Jamara, karierę rozpoczynał w klubie Project-40, potem przeniósł się do drużyny Chicago Fire. Po pięciu sezonach spędzonych w MLS przyszedł czas na spróbowanie swoich sił w Europie. Pierwszym przystankiem był holenderski PSV Eindhoven. W Holandii dwa razy zdobył mistrzostwo kraju oraz raz triumfował w pucharze Holandii. Po dwóch udanych sezonach w barwach PSV, DaMarcus przeniósł się do Manchesteru City, by już po jednym sezonie przenieść się do Glasgow Rangers. W barwach "The Gers" świętował dwa tytuły mistrza kraju. Oprócz gry na wyspach DaMarcus grał jeszcze w Hannoverze 96, w meksykańskiej Puebli, by znów wrócić do MLS i prezentować barwy Houston Dynamo. Z reprezentacją czterokrotnie wygrał rozgrywki Gold Cup. Starszy Jamar natomiast występował tylko w klubach z Stanów Zjednoczonych, takich jak New England Revolution, Chicago Fire, czy Kansas City. Odwiedził również kilka mniejszych klubów piłkarskich w stanach. Na arenie międzynarodowej nie osiągnął większych sukcesów.
Gonzalo Higuain i Federico Higuain
Z USA przenosimy się teraz do państwa w którym roi się od piłkarskich talentów oraz piłkarskiego rodzeństwa. Jednym z takich przykładów jest dwójka braci Gonzalo i Federico Higuain. Gonzalo starszy o siedem lat od Federico, swoją karierę rozpoczynał w River Plate, w którym przeszedł wszystkie szczeble młodzieżowe, by dostać się do pierwszego składu "Millonarios". Dobre występy zaowocowały transferem do wielkiego Realu Madryt. Z klubem ze stolicy Hiszpanii spędził siedem sezonów, strzelając 122 bramki w 264 spotkaniach. Jednak dla włodarzy Realu, nie spełnił oczekiwań i został sprzedany do Napoli, w którym przez trzy sezony stał się niekwestionowaną gwiazdą. Poprzedni sezon był dla niego przełomowy w Serie A, strzelił 36 bramek i został królem strzelców. Taki wyczyn skusił włodarzy Juventusu do wydania majątku na Argentyńczyka, który zamienił Napoli na Turyn. W Reprezentacji, Gonzalo za największy sukces może uważać drugie miejsce na MŚ w 2014 roku. Klubowe sukcesy to trzy razy mistrzostw Hiszpanii, raz puchar Hiszpanii i raz puchar Włoch. Młodszy z braci, Federico karierę również rozpoczął w River, by w 2007 roku wybrać Europę i grę dla Besiktasu. Tam jednak nie przekonał i został wypożyczony do meksykańskiego Club America. Po wygaśnięciu kontraktu z tureckim klubem, Federico wrócił do Argentyny i występował w Indepediente, Godoy Cruz i Colon, a od 2012 roku gra dla amerykańskiego Columbus Crew. Jeszcze ani razu nie wystąpił dla reprezentacji "Albiceleste"

Sergio Zarate, Ariel Zarate, Rolando Zarate i Mauro Zarate
Kolejny pojedynek. Tym razem mamy czwórkę braci, również z Argentyny. Pierwszy najstarszy z nich Sergio zakończył już piłkarską karierę, ale może pochwalić się grą dla takich klubów jak Velez, 1 FC Nurnberg, Club America czy Puebla, jednak osobistych sukcesów w jego karierze nie odnotowaliśmy. Karierę zakończył w 2003 roku. Kolejny z braci to Ariel, który tak jak najstarszy z braci zakończył już karierę. Występował miedzy innymi w Maladze, Elche, Xerez, Cadiz, oraz argentyńskim All boys, w którym po zakończeniu kariery pełni funkcję dyrektora sportowego. On również nie osiągnął wielkich rzeczy w swojej karierze. Trzeci z braci Rolando wychowywał się w Velez Sarsfield, występował nawet przez chwilę w Realu Madryt. Jego kariera skupiona jednak była na zmienianiu klubów, a nie na graniu w nich. Łącznie odwiedził ich trzynaście w swojej karierze. Podobnie jak dwójka braci Rolando pozostał bez sukcesów. Karierę zakończył w wieku 38 lat. Ostatni najmłodszy z braci i zarazem najbardziej utalentowany Mauro podobnie jak reszta strzelanie rozpoczął w Velez, które zamienił później na katarskie Al- Sadd, by po sezonie odejść do rzymskiego Lazio. W Rzymie spędził najwięcej czasu, cztery sezony. Potem wrócił do Argentyny by znów grać w Velez, a chwilę później przeniósł się do West Ham United, teraz gra w Fiorentinie. Do sukcesów może dopisać sobie mistrzostwo Argentyny oraz zdobycie pucharu Włoch. Podsumowując całą czwórkę braci, trzeba stwierdzić że bardziej zależało im na zwiedzaniu niż na grze w piłkę, a talentu do gry mieli naprawdę sporo.
Nicolas Burdisso i Guillermo Burdisso
Jeszcze jedna para braci z Argentyny to Nicolas i Guillermo.Starszy Nicolas karierę zaczynał w słynnym Boca Juniors, w którym grał przez osiem sezonów. Kolejnym jego etapem w karierze był włoski Inter dla którego występował przez sześć sezonów. Zdobył z Interem cztery mistrzostwa Włoch, dwa razy puchar Włoch , oraz , uwaga! raz został królem strzelców pucharu Włoch, a trzeba przypomnieć że gra na pozycji obrońcy. Po udanej przygodzie z Interem, Nicolas przeniósł się do AS Romy z której w 2013 odszedł do Genoi. W Argentynie trzy razy zdobył Copa Libertadores z Boca, dwa razy wygrał klubowe mistrzostwo Świata, oraz dwa razy triumfował w mistrzostwach Argentyny. Jednak największym sukcesem Nicolasa jest złoty medal Olimpijski z reprezentacją Argentyny w 2004 roku. Młodszy Guillermo karierę rozpoczynał w Rosario, potem na chwilę zjawił się w Romie, by potem występować w Arsenalu Sarandi i Boca Juniors. Teraz występuje w meksykańskim Club Leon. Sukcesy, mistrzostwo Argentyny z Arsenalem Sarandi. Dla reprezentacji "Albiceleste" zagrał tylko raz i zaliczył gola w tym jedynym występie.
Claudio Pizarro i Diego Pizarro
Pewnie mało kto wie że 37 letni już znakomity napastnik takich klubów jak Werder Brema i Bayern Monachium, posiada młodszego o 11 lat brata Diego, który wychowywał się w szkółce popularnych Bawarczyków. Niestety ze sławnym klubem miał mało wspólnego. Szybko okazało się że jego talent nie jest na miarę takiego klubu jak Bayern. Dlatego przeniósł się do swojej ojczyzny. W Peru jego kariera również nie nabrała tempa i lądował w coraz to słabszych klubach. Teraz występuje w A.D. Cantolao. Wracając jeszcze na chwile do Claudio, do sukcesów zaliczyć może sobie sześc mistrzostw Niemiec z Bayernem, sześć pucharów Niemiec(pięć z Bayernem i jeden z Werderem), triumf w lidze mistrzów, dwa klubowe mistrzostwa Świata. W Bundeslidze w 411 meczach zdobył 190 bramek.
Roberto Assis i Ronaldinho
Teraz przenosimy się do roztańczonej i słonecznej Brazylii. W kraju gdzie futbol odgrywa wręcz najważniejszą rolę, zaraz po bogu. Dwójka braci starszy Roberto i młodszy Ronaldo de Assis lub Ronaldinho innymi słowy, rozpoczęli swoją karierę. Roberto grał jeszcze w piłkę zanim Ronaldinho zaczął profesjonalną karierę. Roberto występował dla takich klubów jak Gremio Porto Alegre, FC Sion, Vasco i Fluminense, a także Sporting Lizbona i Montpellier. Jego karierę przerwała kontuzja, która nie pozwoliła mu na kontynuowanie kariery. Wtedy też Światu ukazał się chłopak z szerokim uśmiechem oraz niebanalnymi umiejętnościami do gry w piłkę, Ronaldinho, nie muszę przedstawiać co osiągnął młodszy z braci Assis. Zdobywca ligi mistrzów, dwóch mistrzostw Hiszpanii z FC Barceloną, mistrzostwo Włoch z Milanem, zdobywca Copa America, Copa Libertadores z Atletico Mineiro, mistrz Świata z 2002 roku, oraz dwukrotny piłkarz roku według FIFA, oraz zdobywca złotej piłki w 2005 roku. Oraz wiele innych indywidualnych wyróżnień. Teraz Ronaldinho gra dla słabszych klubów z Meskyku czy Peru. Jego brat Roberto, natomiast po zakończeniu kariery został agentem młodszego brata. Ronaldinho uważany przez wielu za jednego z najlepszych w historii futbolu, a dla niektórych niestety za szybko zszedł z pewnego poziomu. Jedno jest pewne z tej dwójki zawsze uśmiechnięty Ronaldinho będzie nam się kojarzył.
Luis Suarez i Paolo Suarez, Diego Suarez i Maximiliano Suarez
Kolejna czwórka braci, tym razem wywodząca się z Urugwaju. Najbardziej znanym oczywiście jest Luis, piłkarz FC Barcelony. Jednak posiada on jednego starszego brata i dwóch młodszych. Najstarszy, Paolo występował w urugwajskim Basanez, by przenieść się do klubów z Salvadoru (Isidro Metapan i CD Sonsonate). Najmłodszy 24 letni Diego, występuje w Club Oriental, a wcześniej grał w Huracan i Villa Teresa. 28 letni Maximiliano występował dla Huracan , Central Espanol, a także Isidro Metapan, od tamtego sezonu reprezentuje barwy Santo Domingo z Dominikany. Tylko Luis, swoją karierę rozwinął w dobrą stronę, grał dla takich klubów jak Ajax, Liverpool, a teraz Barcelona. We wszystkich trzech ligach był już królem strzelców. Słynie również z bardzo złego charakteru, już trzy razy zawieszany był za gryzienie zawodników w trakcie spotkań. Jednak jego trofea pokazują że ma wielki talent do gry w piłkę, świadczą o tym mistrzostwo Holandii, dwa mistrzostwa Hiszpanii, oraz zdobycie ligi mistrzów. Tutaj bez porównania Luis bije swoich braci o głowę, a nawet o miliony lat świetlnych.
Samuel Eto'o, David Eto'o i Etienne Eto'o
Po wycieczce przez Amerykę południową, wreszcie przenosimy się na kontynent afrykański. Na pierwszy ogień rzucamy rodzinę Eto'o do porównania. Samuel, David i Etienne, to trojka którą teraz w skrócie przedstawimy. Najstarszy, wszystkim znany Samuel, występował w takich klubach jak Barcelona, Inter Mediolan, Chelsea Londyn, Everton, Sampdoria, a także kilka nietypowych jak Andżi Machaczkała czy Antalyaspor. Największe sukcesy osiągnął z Barceloną( trzy mistrzostwa, puchar Hiszpanii, dwa razy liga mistrzów). Był czterokrotnie wybierany piłkarzem Afryki, dwa razy triumfował w mistrzostwach Afryki, oraz w 2000 roku wygrał olimpijskie złoto z reprezentacją. Powoli jego kariera dobiega końca, kto wie czy kiedyś nie zobaczymy Samuela w roli trenera. Młodszy o sześć lat David występuje dla Union Douala, a wcześniej grał dla Arisu Saloniki, Metalurgu Donieck czy drugiej drużyny Mallorci. Najmłodszy Etienne, karierę rozpoczynał podobnie jak Samuel w Mallorce, potem odwiedził kilka klubów z niższych lig w Hiszpanii, a jego ostatnim klubem w 2012 roku był FC Lustenau z Austrii. Szkoda że tylko Samuel pokazał swoje umiejętności na boisku, aż strach pomyśleć co by było gdyby dwójka młodszych braci grała na takim poziomie co Samuel, pewnie nie jeden europejski gigant chciałby mieć braci Eto'o w swoich szeregach.
Didier Drogba, Joel Drogba i Freddy Drogba
Tak jak w przypadku braci Eto'o, tak i w rodzinie Drogba trójka braci próbowała swoich sił na piłkarskich boiskach. Znakomicie z tej trójki spisał się Didier, najstarszy z braci, ale o nim na koniec. Młodszy o siedem lat Joel natomiast karierę zaczynał w Le Mans, później FC Metz i Metalurg Donieck, wielkich osiągnięć nie może sobie przypisać, w wieku 31 lat zakończył sportową karierę. Najmłodszy, 24 letni Freddy podobnie jak rodzeństwo, karierę rozpoczął w Le Mans, później przeniósł się do Dijon, jednak od 2012 roku pozostaje bez klubu. Jedno jest pewne ani Joel ani Freddy nie dobiją do osiągnięć najstarszego Didiera, którego tak naprawdę nie muszę opisywać. Didier najlepsze lata swojej kariery spędził w Chelsea, które dały mu wiele indywidualnych tytułów oraz trofeów. Dwa razy był wybierany najlepszym piłkarzem Afryki, zdobył ligę mistrzów i był dwa razy królem strzelców angielskiej Premiership. Znakomity napastnik, który powoli dorabia do emerytury w Montreal Impact, drużynie z MLS. Trzeba przyznać że Didier ma nie tylko serce do gry, ale bardzo mocno udziela się społecznie, walczył o to by zakończono wojnę domową w swoim kraju, a także posiada własną fundację i wspiera różne akcje charytatywne. Jedyny cel, którego Didier nie osiągnął to sukces z reprezentacją popularnych"Słoni", dwa razy zajmował drugie miejsce na mistrzostwach Afryki. Podobnie jak Samuel Eto'o tak i Didier Drogba nawet po zakończeniu kariery będą pamiętani.
Pierre Emerick Aubameyang, Catalina Aubameyang i Willy Aubameyang
Ostatnia trójka braci, którzy swoje życie związali z futbolem, to bracia Aubameyang z Gabonu. Tak, z tym nazwiskiem kojarzy nam się napastnik Borussi Dortmund, który zaskakuje kibiców swoimi ciekawymi fryzurami, oraz niecodziennymi cieszynkami po strzelonych bramkach(często zakłada maskę popularnego z komiksów Spider-Mana lub Batmana). Pierre jest również niesamowicie szybki i ma ogromny ciąg na bramkę. W przeciwną stronę natomiast podążyły drogi starszych braci Catalina i Willy'ego. Catalina, który w piłkę uczył się grać w wielkim Milanie i to chyba tyle dobrego co można napisać o jego piłkarskiej karierze, teraz występuje w Gabońskim FC Sapins. Starszy o dwa lata od najbardziej utalentowanego Pierr'a, Willy także zaczynał w Milanie, potem grał w Eupen, Monzie, Kilmarnock i FC Sapins, w tamtym roku występował w niemieckim FC Kray, a teraz pozostaje bez klubu. Pierre z całej tej trójki osiągnął najwięcej, w 2015 roku został wybrany najlepszym zawodnikiem Afryki. Przed Pierre'm jeszcze kilka owocnych lat gry, zapewne z trofeami.
Bonaventure Kalou i Salomon Kalou
Jeżeli jesteśmy przy rodzeństwie z Afryki to oczywiście nie można zapomnieć o rodzeństwie Kalou. Starszy, Bonaventure zakończył już piłkarską karierę. Jednak w swoim CV, może wpisać grę dla takich klubów jak Feyenoord, PSG, Auxerre czy Heerenveen. Największe osiągnięcia Bonaventure to mistrzostwo Holandii oraz zdobycie Pucharu UEFA z Feyenoordem. We Francji może pochwalić się zdobyciem Pucharu Francji z PSG i Auxerre. Młodszy, Salomon przez chwilę był pod okiem starszego brata w Feyenoordzie, który później zamienił na Chelsea Londyn, po sześciu sezonach gry dla "The Blues", Salomon przeniósł się do Francji i reprezentował barwy Lille, a od 2014 roku gra dla niemieckiej Herthy Berlin. Salomon osiągnięciami przebija starszego brata, cztery razy wygrał puchar Anglii, raz mistrzostwo Anglii i ligę mistrzów z Chelsea, oraz zwyciężył w Mistrzostwach Afryki w 2015 roku.

Gotoku Sakai i Noryioshi Sakai
Z Afryki, przenosimy się do Japonii, tam od kilku lat swoją karierę rozwija rodzeństwo Sakai. Starszy Gotoku, po dobrych występach w Albirexie Niigata, trafił do Stuttgartu, z którego po czterech sezonach przeniósł się do HSV. Młodszy Noryioshi nadal występuje w japońskim Fagiano Okayama. Jak na razie żaden z braci nie ma na swoim koncie trofeów, lub sukcesów z reprezentacją. Może jeszcze nadejdą.
Tim Cahill i Chris Cahill
Po krótkiej wizycie w Japonii, przenosimy się do Australii. Każdy wie kto to jest Tim Cahill, były długoletni zawodnik Evertonu, w którym do teraz jest uwielbiany przez kibiców. Ma również na swoim koncie wiele występów dla reprezentacji popularnych "kangurów". Osiągnięcia Tima to przede wszystkim dwa tytuły z reprezentacją Australii(mistrzostwo Oceanii i mistrzostwo Azji). Po opuszczeniu angielskiej Premiership, Tim występował dla New York Red Bulls, Shanghai Greenland, Hangzhou Greentown, a od tego sezonu wrócił do Australii do Melbourne City. Młodszy Chris od kilku dobrych lat występuje dla australijskiego St. George Saints. Wystąpił trzy razy dla reprezentacji Samoi. Ciekawostką jest że rodzina Cahill wywodzi się z Samoi, dla której obydwoje bracia mogli występować. Tim wybrał bardziej obiecującą reprezentację, a Chris pokierował się sercem i wybrał grę dla Samoi.
John Arne Risse i Bjorn Helge Risse
Na koniec tak jak obiecywałem wracamy do Europy i zajmiemy się rodzeństwem z Norwegii. 35 letni już John Arne Risse, znany przede wszystkim z występów w Liverpoolu, czy AS Romie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w norweskim Aalesund, by potem przenieść się do księstwa Monaco i gry dla AS. Po występach w "The Reds" oraz "Giallorossi" przeniósł się do Fulham dla którego występował przez trzy sezony. Resztę kariery spędził jeszcze w takich klubach jak APOEL, Delhi Dynamos, Aalesund, a teraz występuje w Chennaiyin. Największy sukces John osiągnął w 2005 roku, gdy wygrał ligę mistrzów z Liverpoolem. Młodszy o dwa lata Bjorn Helge, większość kariery spędził w Norwegii, kilka razy próbował swoich sił w takich klubach jak Standard Liege, Fulham, Sheffield United czy Portsmouth. Sukcesów młodszemu z braci jednak brakuje. John Arne dla reprezentacji Norwegii występował 110 razy i strzelił 16 bramek, Bjonr Helge, zagrał 27 spotkań i strzelił jedną bramkę.
Aleksandr Hleb i Vyatcheslav Hleb
Ostatnie rodzeństwo w tej jakże długiej przygodzie, to bracia wywodzący się z Białorusi. Aleksandr i Vyatcheslav wychowankowie Dinama Mińsk. Starszy Aleksandr, po dobrych występach w BATE przeniósł się do Stuttgartu, w którym występował przez pięć sezonów. Bundesligę zamienił na Premiership i grę dla Arsenalu. Po trzech sezonach gry dla "kanonierów", odszedł do Barcelony. Od transferu do Barcy zaczęły się jego schodki w dół. Wrócił na sezon do Stuttgartu potem Birmingham, Krylia Sowietow, BATE, Konyaspor, Gencelbirligi i ponownie BATE. Osiągnięcia Aleksandra to mistrzostwo Hiszpanii i liga mistrzów z Barcą, oraz cztery tytuły mistrza Białorusi, a także sześciokrotnie był wybierany piłkarzem Białorusi. W reprezentacji wystąpił 73 razy i strzelił 6 bramek. Vyatcheslav swoja karierę oparł na zwiedzaniu klubów. Występował w HSV, Stuttgarcie, Shangahai Geenland, Shenzhua, FSV Frankfurt, Kalloni, oraz wiele klubów z Białorusi, takich jak. Torpedo Zhodino i Partizan Mińśk. W kadrze zagrał 22 razy i strzelił jedną bramkę jak na napastnika to trochę mało. Bez wątpienia z tej dwójki Aleksandr zrobił lepszą karierę. Występy w Stuttgarcie czy Arsenalu mówią same za siebie.

Kończymy naszą przygodę z piłkarskim rodzeństwem, mam nadzieję że była to dość ciekawa lektura, oraz że zgłębiliście piłkarską wiedzę o parę procent, a może nawet czymś was zaskoczyłem.
Kończymy naszą przygodę z piłkarskim rodzeństwem, mam nadzieję że była to dość ciekawa lektura, oraz że zgłębiliście piłkarską wiedzę o parę procent, a może nawet czymś was zaskoczyłem.
0 komentarze:
Prześlij komentarz