wtorek, 7 marca 2017

Droga do Cardiff - rewanże 1/8 finału LM.

Droga do Cardiff - rewanże 1/8 finału LM.

Przed nami rewanżowe spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dzisiaj i jutro odbędą się cztery pojedynki, a kolejne cztery drużyny o awans powalczą odpowiednio 14 i 15 marca, zobaczmy jakie rozstrzygnięcia przyniosą nam te spotkania.

SSC NAPOLI - REAL MADRYT
Drużyna prowadzona przez Maurizio Sarri'ego przegrała w pierwszym spotkaniu na Bernabeu 3:1. Lecz Królewscy mimo wygranej u siebie nie mogą czuć się jeszcze pewni awansu do  kolejnej fazy. Napoli, które na własnym stadionie San Paolo czuje się wyjątkowo pewnie postara się o odrobienie strat z pierwszego  spotkania. Real na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług Raphaela Varane i Fabio Coentrao, którzy są kontuzjowani, natomiast w Napoli niepewny jest występ Brazylijczyka Allan'a. Brak tego pomocnika prawdopodobnie da szansę na występ Piotrowi Zielińskiemu. Z drugiej strony czekamy czy  Arkadiusz Milik wystąpi od pierwszej minuty czy  może tylko zagra z ławki rezerwowych. Cały czas widać, że powrót do formy po tak groźnej kontuzji wcale nie należy do najłatwiejszych. Kibice z Neapolu z pewnością wypełnią dziś stadion w całości i postarają się aby San Paolo stało się prawdziwym piekłem dla graczy Zinedine Zidane'a.
Real i Napoli ostatnio przeżywają sinusoidę formy, wydaje się jednak, że to Real zamelduje się w dalszej fazie Ligi Mistrzów. Posiadają po prostu większe doświadczenie i mają bardzo dobrą zaliczkę z pierwszego meczu. Przewidywalne składy na to spotkanie:



ARSENAL - BAYERN
Drugie spotkanie, które odbędzie się w Londynie, a dokładniej na Emirates Stadium według wszystkich ekspertów zostało już rozstrzygnięte. Bayern wygrywając w pierwszym spotkaniu 5:1 zapewnił sobie awans do  1/4 finału. Drużyna Arsene'a Wenger'a ostatnio wygląda jak zlepek piłkarzy, którzy gdy wychodzą na boisko wyglądają jakby nigdy  ze sobą nie grali. Inną sprawą jest zachowanie najlepszego strzelca drużyny Kanonierów - Alexis'a Sanchez'a, który ponoć pokłócił się z trenerem i kolegami z drużyny. Media rozpisują się o tym iż w lecie klub sprzeda Chilijczyka. To oznacza tylko jedno - kolejny brak sukcesów w tym sezonie dla francuskiego trenera oraz dla drużyny "The Gunners". Pewnym wydaje się również, że Arsene Wenger w końcu  zdecyduje się i odda władzę nad drużyną innemu trenerowi (mówi się, że Massimiliano Allegri z Juve będzie następcą Wenger'a). Jeżeli chodzi o drużynę Carlo Ancelottiego to nie widać po nich żadnego kryzysu ani zmęczenia. Większość piłkarzy jest w znakomitej formie i kibice Bawarczyków nie powinni mieć obaw przed rewanżem w Londynie. Arsenal nie będzie mógł liczyć na Santiego  Cazorlę, a wątpliwy jest występ Aarona Ramsey'a, Mesuta Ozila i Mohameda Elneny'ego. W Bayernie natomiast nie zagra Philip Lahm(zawieszenie) i Jerome Boateng(kontuzja). Wszyscy pewnie liczą na kolejne bramki Roberta Lewandowskiego, który w tym sezonie LM strzelił już 6 bramek. Może mecz z Arsenalem jest dobrą okazją ku temu by poprawić swój dorobek i powalczyć o koronę króla strzelców. Prawdopodobne jedenastki na to spotkanie:


      
BORUSSIA DORTMUND - BENFICA LIZBONA
Żółto- czarni po porażce w pierwszym spotkaniu na Estadio da Luz chcą zmazać złą plamę i w przekonującym stylu awansować do  1/4 finału LM. Forma Borussi w ostatnim czasie poszła w górę i wydaję się, że na własnym stadionie przy tak wspaniałej publiczności powinni awansować. Trener Tuchel ma kilka zmartwień, w meczu  z Benficą nie zagrają: Marco Reus, Sven Bender, Sebastian Rode i Mario Gotze(kontuzje). szczególnie odczuwalny może być brak tego  pierwszego  zawodnika. Ostatnio Reus wracał do swojej optymalnej dyspozycji lecz kolejna kontuzja wyklucza go z ważnego spotkania. Po stronie gości zabraknie Lubomira Fejsy(kontuzja), a wątpliwy jest występ Filipe Augusto. Drużyna z Westfalii powinna awansować do kolejnej rudny jeżeli tylko Aubameyang nie będzie marnował takich okazji jak w Portugalii. Rui Vitoria natomiast ma nadzieję, że jego  podopieczni nie wystraszą się gorących trybun z Signal Iduna Park i sprawią małą sensację w tegorocznych rozgrywkach. Prawdopodobne składy na to  spotkanie:



FC BARCELONA - PSG
Nad tym spotkaniem pewnie głowią się wszyscy, no bo niby wszystko jasne po deklasacji jakiej doznali podopieczni Luisa Enrioque na Parc des Princes w Paryżu. Nikt nie powiedziałby, że Barca może zagrać w 1/4 finału. Jednak ostatnio forma Blaugrany wzrosła, a kibice zaczęli po cichu wierzyć w popularną Remontadę(z hiszp. powrót). Prasa w Europie rozpisuje się na temat tego  spotkania w różnych  aspektach. Jedni piszą, że PSG powinno spokojnie przejść do kolejnej rundy, inne gazety natomiast twierdzą, że jeżeli ktoś ma dokonać takiego cudu jak odrobienie wyniku 0:4 to jest to tylko drużyna Barcelony. Neymar, Messi Suarez i spółka w ostatnich spotkaniach z Gijon i Celtą pokazują iż ich forma strzelecka rośnie, a spotkanie na niesamowitym Camp Nou, które pewnie zapełni się do ostatniego miejsca może sprawić iż będziemy obserwatorami jednego z najlepszych wydarzeń w historii klubowej piłki nożnej. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że PSG to nie jest drużyna pokroju zespołów z LaLiga i o sprawienie cudu będzie niezwykle ciężko. Cules z Barcelony przygotują zapewne znakomitą mozaikę na jutrzejszy mecz i przez 90 minut (a może i dłużej będą dopingować Barcę) i wierzyć w sensację na miarę awansu. W historii futbolu było już kilka znakomitych powrotów, a drużyna Barcelony już dwa razy była zamieszana w takie wydarzenia.
1999/00 Chelsea-Barcelona 3:1 i 1:5(po dogr.)
2012/13 Milan- Barcelona2:0 i 0:4
inne podobne spotkania:
2003/04 Milan-Deportivo LaCoruna 4:1 i 0:4
2003/04 Real Madryt-Monaco 4:2 i 1:3
2011/12 Napoli-Chelsea 3:1 i 1:4(po dogr.)
2013/14 Olympiacos- Manchester Utd. 2:0 i 0:3
2014/15 FC Porto- Bayern 3:1 i 1:6
Wśród nieobecnych są takie nazwiska jak Jeremy Mathieu i Aleix Vidal po stronie Katalończyków. Unai Emery natomiast prawdopodobnie nie skorzysta z Thiago  Motty i Angela Di Marii. absencja tego drugiego byłaby pewnie sporym osłabieniem. Szczególnie, że w pierwszym meczu strzelił dwie bramki i był najlepszym zawodnikiem Paryżan. Prawdopodobne wyjściowe jedenastki na to  spotkanie:


Jakie będą rezultaty i rozstrzygnięcia przekonamy się już za niespełna godzinę. Trzeba jednak pamiętać, że w tej fazie rozgrywek nie można lekceważyć żadnego spotkania ponieważ może to być bezwzględnie wykorzystane przez przeciwnika.  Przekonało się o tym już wielu.
continue reading Droga do Cardiff - rewanże 1/8 finału LM.

poniedziałek, 6 marca 2017

Popularny Soccer w najlepszym wydaniu - ruszyła liga MLS.

 Popularny Soccer w najlepszym wydaniu - ruszyła liga MLS.


Rozgrywki klubowe na kontynencie europejskim o tej porze roku wkraczają w najbardziej zaciętą i decydującą fazę sezonu. Po drugiej stronie Oceanu natomiast po raz 21 rozegrany zostanie sezon, popularnego wśród amerykanów, soccera czyli ligi MLS. W ten weekend rozegrane zostały pierwsze spotkania. My natomiast skupimy się dzisiaj na tym co może przynieść ten sezon i w którą stronę podąża ta liga.
Infografika przedstawiająca wszystkie kluby MLS.

Pierwsze profesjonalne rozgrywki piłkarskie w Stanach Zjednoczonych zatwierdzone zostały w 1993 roku. Zainteresowanie tą dyscypliną sportu wzrosło ze względu na MŚ w 1994 roku, gdy USA gościło 24 najlepsze reprezentacje z całego Świata, a piłka nożna zainspirowała wielu działaczy do działania. Jednocześnie także do zarabiania pieniędzy kosztem tej dyscypliny. Pierwszy sezon rozegrano dopiero w 1996 roku. Od tego czasu piłka nożna, a raczej soccer, jak zwykli mawiać Amerykanie, na stałe wpisał się w kalendarz rozgrywek sportowych. Trzeba przyznać, że liga MLS ma bardzo wysokie notowania w stosunku do takich rozgrywek jak: NBA, NHL, NFL, MLB.
W historii tej ligi mieliśmy już jedenastu różnych mistrzów. Najwięcej tytułów posiada drużyna Los Angeles Galaxy (5), tuż za nimi plasuje się D.C. United (4). Zespół z Kalifornii od kilku sezonów stara się wrócić na ścieżkę mistrzowską, D.C. United z kolei od kilku lat należy do najsłabszych drużyn MLS.
LA Galaxy rekordziści jeżeli chodzi o mistrzowskie tytuły.
Nowy sezon po raz kolejny pokazuje, że liga ma się dobrze i stale się rozwija. Świadczyć o tym powinien fakt dołączenia dwóch  nowych zespołów: Atlanta United FC i Minnesota United FC.
Początkowo rozgrywki te składały się z zawodników z państw takich jak: Kanada, Meksyk lub kilku mniejszych z Ameryki Środkowej i Południowej. Dlatego takie nazwiska jak: Carlos Valderama, Hugo Sanchez nie powinny być nikomu obce. Lecz z biegiem czasu włodarze postanowili uatrakcyjnić swoim rodakom soccer poprzez wielkie transfery piłkarzy z kontynentu europejskiego, którzy chcieli dorobić na piłkarską emeryturę. Pierwsze znane nazwiska które pojawiły się w MLS to: Hristo Stoichkov(Bułgaria), Andreas Herzog(Austria) czy  Youri Djorkaeff(Francja). Prawdziwy "boom" i rozgłos amerykańskiej lidze nadał głośny transfer z 2007 roku. Znany wszystkim David Beckham podpisał kontrakt z LA Galaxy. Ten ruch oznaczał tylko jedno - Soccer stał się kolejnym wielkim interesem w Stanach  Zjednoczonych. Od tego momentu kluby z MLS zaczęły prawdziwą wojnę transferową o niegdyś renomowane nazwiska w świecie futbolu. Dlatego też kolejne sezony skusiły do gry takich  zawodników jak:
Jermain Defoe, Shaun i Bradley Wright-Phillips, Ashley Cole, Frank Lampard, Steven Gerrard(Anglia). 
Thorsten Frings, Arne Friedrich, Frank Rost(Niemcy). 
Freddie Ljungberg, Christian Wilhelmsson(Szwecja). 
Kleberson, Geovanni, Juninho Pernambucano, Julio Baptista, Denilson, Kaka(Brazylia). 
Thierry Henry, Mikael Silvestre(Francja). 
Alessandro Nesta, Marco Di Vaio, Mateo Ferrari, Andrea Pirlo, Sebastian Giovinco(Włochy). Tranquillo Barnetta(Szwajcaria). 
Robbie Keane(Irlandia). 
Didier Drogba(WKS), Obafemi Martins(Nigeria).
Rafa Marquez, Giovani  dos Santos, Cuauhtemoc Blanco(Meksyk).
Aitor Karanka, Andoni Iraola, David Villa(Hispzania).
Nigel de Jong(Holandia).
Jak widać wielu znakomitych przedstawicieli ze świata futbolu występowało lub występuje w MLS i nie są to już "byle jakie" nazwiska. Kilku reprezentantów Polski także może pochwalić się występami w tych  rozgrywkach. Robert Warzycha, Piotr Nowak, Andrzej Juskowiak i Tomasz Frankowski zaliczyli kilkanaście występów w MLS. Piotr Nowak może szczycić się nawet tytułem mistrza jako trener D. C. United z 2004 roku.
Włodarze ligi kupując zagranicznych piłkarzy nie postawili tylko na rozrywkę i nie zapomnieli o tym, że mają własne nieoszlifowane diamenty, które kiedyś mogą przynieść sukces reprezentacji USA w piłce nożnej. Dlatego też młodzi adepci uczyli się od europejskich gwiazd gry w piłkę, a efekt i skutek przyszedł bardzo szybko. Landon Donovan, Tim Howard, Brad Friedel, Clint Dempsey, Chris Wondolowski, Carlos Bocanegra, Michael Parkhurst Michael Bradley to tylko niektóre nazwiska, które stanowiły lub stanowią o sile reprezentacji popularnych  "The Yanks".
Bradley, Donovan, Dempsey gwiazdy wypromowane z MLS.
 
Liga podzielona jest na dwie konferencje: wschodnią i zachodnią. Po rozegraniu 35 spotkań sezonu zasadniczego, najlepsze 6 drużyn z kdej konferencji awansuje do  fazy play-offs, która ostatecznie wyłania mistrza kraju. W poprzednim sezonie triumfowała drużyna Seattle Sounders, która po rzutach  karnych  pokonała Toronto FC.

Seattle Sounders po zdobyciu tytułu mistrza w 2016 roku.

Przejdźmy teraz do tegorocznego sezonu i sprawdźmy, która z drużyn dokonała najciekawszych transferów, a kto będzie faworytem do zwycięstwa w tegorocznej lidze MLS. 
Kilka nazwisk znanych niegdyś z europejskich boisk przeniosło się za Ocean oto niektóre nich:
Brad Guzan, Michael Parkhurst, Miguel Almiron czy  Kenwyne Jones(Atlanta United)
Nemanja Nikolic(Chicago Fire)
Roland Lamah(FC Dallas)
Jermaine Jones oraz Romain Alessandrini.(LA Galaxy)
Blerim Dzemaili(Montreal Impact).
Jonathan Spector i Giles Barnes(Orlando City).
Giliano Wijnaldum i Owusu Onyewu(Philadelphia Union)
Chris Mavinga(Toronto FC)
Pełną listę transakcji znajdziecie w linku poniżej:
 http://www.mlssoccer.com/transactions/2017 
Zastanawiacie się pewnie kto w tym sezonie zostanie gwiazdą swojej drużyny, kto rozczaruje, a który piłkarz będzie największym odkryciem sezonu? Oto kilka podpowiedzi.
Do największych i najjaśniejszych gwiazd tego sezonu należeć powinni:
David Villa, który w poprzednim sezonie znakomicie spisywał się w barwach New York City FC, 23 bramki, ogółem w 63 występach w MLS zdobył 41 goli. Ten ma być jeszcze lepszy w wykonaniu Asturyjczyka byłego  piłkarza Valencii, Atletico czy  FC Barcelony.
Kolejne wielkie nazwisko to były bramkarz Evertonu czyli Tim Howard, który wrócił do ojczyzny i zagra dla Colorado Rapids. To poważne wzmocnienie w defensywie.
Jozy Altidore - napastnik reprezentacji USA oraz kanadyjskiej drużyny Toronto FC. Wraz z Sebastainem Giovinco ma po raz drugi  doprowadzić ich  do finału MLS.
Młody Jordan Morris z Seattle Sounders ma po raz kolejny udowodnić iż zeszłoroczne zwycięstwo nie było dziełem przypadku w wykonaniu Sounders, a on sam chce poprawić swój zeszłoroczny dorobek bramkowy.
Giovani Dos Santos - meksykański napastnik z bogatą przeszłością, w europejskich rozgrywkach od zeszłego  sezonu stara się podbić serca kibiców z Kalifornii. Po odejściu Stevena Gerrarda i Robbiego  Keane'a to on powinien stanowić o sile ataku Galaxy.    
Kaka, zdobywca Złotej Piłki z 2007 roku odbudowuje swoją karierę po nieudanej przygodzie w Realu Madryt. Wydaje się, że w końcu  znalazł swoje miejsce w słonecznej Florydzie i mieście Orlando.
Sebastian Giovinco wychowanek słynnego Juventusu od kilku sezonów zadziwia cały Kontynent Ameryki Północnej. Jego  znakomite występy doprowadziły w zeszłym sezonie Toronto FC do finału MLS. Niestety kontuzja wykluczyła go z finałowych  spotkań. W tym sezonie ten "mikry" Włoch chce udowodnić, że jego  drużyna zasługuje na mistrzostwo.
Miguel Almiron to paragwajski pomocnik, o którego usługi  zabiegał w lecie taki klub jak Arsenal. Jednak pomocnik postanowił wybrać grę w Atlancie United. Zobaczymy jak zaprezentuje się w tym sezonie.
Nicolas Lodeiro to  niespełniona urugwajska gwiazda, który po wojażach w europejskich  klubach  postanowił przenieść się za Ocean i tutaj kontynuować swoją karierę. Znakomicie wkomponował się w strategię Seattle Sounders i wyprowadził ich  z dołu tabeli aż po mistrzostwo ligi, czy w tym sezonie powtórzy zeszłoroczny sukces?
Cyle Larin Kanadyjczyk występujący w Orlando City na pozycji napastnika. To on w zeszłym sezonie wykorzystał najwięcej sytuacji stworzonych  przez kolegów z drużyny, w tym sezonie ma być podobnie a nawet lepiej.
Darlington Nagbe z Portland Timbers to zawodnik, który w 2015 roku doprowadził  drużynę z Oregonu do  mistrzostwa, teraz chętnie powtórzyłby ten wyczyn.
 
Do największych odkryć w tym sezonie zaliczać powinni się: Alphonso Davies(Vancouver Whitecaps), Zack Steffen(Columbus Crew), Alberth Elis(Houston Dynamo), Ian Harkes(D.C.Utd.), Nick Lima(San Jose Earthquakes), Alex Muyl(N.Y. Red Bulls), Erik Palmer-Brown(Sporting Kansas City), Jeremy Ebobisse(Portland Timbers), Brooks Lennon(Real Salt Lake),Jesus Ferreira(FC Dallas), Julian Gressel(Atlanta Utd.), Dominique Badji(Colorado Rapids), Brandon Vincent(Chicago  Fire), Raul Mendiola(LA Galaxy), Ballou Jean-Yves Tobla(Montreal Impact), Zachary Herivaux(NEw England Revolution),Tonny Redding(Orlando), Abu Donladi(Minnesota Utd.), Jonathan Lewis(New York City FC), Derick Jones(Philadelphia Union),Nouhou Tolo(Seattle Sounders), Jay Chapman(Toronto FC). 
Na rozczarowanie sezonu w tym roku wytypowano niestety jednego z najbardziej utytułowanych i najlepszych środkowych pomocników na świecie czyli Andrea Pirlo. Były zawodnik Milanu czy Juventusu, a także reprezentacji Italii całkowicie nie odnajduje się w realiach amerykańskiego soccera. Podobnie jak Frank Lampard - Andrea Pirlo prawdopodobnie po tym sezonie zawiesi korki na kołkach i odejdzie z wielkiego świata futbolu, a jego przygoda w Stanach zostanie bardzo szybko zapomniana. Oprócz wspomnianego Włocha do niespełnionych zaliczyć można Nigela De Jonga, Ashleya Cole'a, Maynora Figueroe i Matteo Mancosu.
Andrea Pirlo w barwach  New York City FC.

Major League Soccer to coraz lepiej zorganizowane rozgrywki, które nie przyciągają kibiców na stadion poprzez sprowadzanie byłych  znakomitych  gwiazd z Europy. Teraz jest to coraz lepsza kuźnia talentów i z roku na rok poziom rozgrywek wzrasta, a drużyny przyciągają i powiększają swoje grono fanatyków. Pierwsza kolejka już za nami przyjrzyjmy się jakie padły rezultaty.
Oczywiście będziemy śledzić co dzieje się w tych ciekawych rozgrywkach i próbować wyciągać wnioski.  Niewątpliwie będzie o czym mówić, chociaż powinienem powiedzieć...pisać.

  
continue reading Popularny Soccer w najlepszym wydaniu - ruszyła liga MLS.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Były piłkarz, trener, właściciel - Gheorghe Hagi na tropie sukcesu.

 Były piłkarz, trener, właściciel - Gheorghe Hagi na tropie sukcesu.


Niegdyś znakomity piłkarz o bardzo gorącokrwistym charakterze ale także zawodnik o znakomitym przeglądzie pola  z nietuzinkową techniką, zwany przez wielu "Maradoną Karpat". Dziś trener, właściciel z chęcią podbicia nie tylko rumuńskiej piłki ale i piłkarskiej Europy. O kim mowa - pewnie nie da się ukryć, że jest to Gheorghe Hagi, jeden z najwybitniejszych piłkarzy, który kiedykolwiek biegał w żółto - czerwonej koszulce reprezentacji "Tricolorii".
Gheorghe Hagi w trakcie MŚ w 1994 roku.

Hagi, który pierwsze piłkarskie szlify zbierał w Farul Konstanta, później Steaua Bukareszt, a także Real Madryt, Brescia, FC Barcelona czy Galatasaray Istambuł, karierę zakończył w kwietniu 2001 roku. Tuż po tym rozpoczął pracę jako szkoleniowiec. Pierwszym przystankiem okazała się narodowa reprezentacja. Jednak gdy bardzo szybko odpadł w spotkaniach barażowych do mistrzostw Świata w 2002 roku w Korei Płd i Japonii, postanowił przerwać pracę jako trener i zajął się prowadzeniem firmy oraz zarządzaniem trzema hotelami. Do trenowania powrócił w 2003 roku i prowadził takie drużyny jak: tureckie Bursaspor i Galatasaray a także rumuńskie Poli Timisoarę oraz Steauę Bukareszt, by ponownie na dwa sezony wrócić do Galatasaray. Dostał również propozycję ponownego prowadzenia reprezentacji Rumunii ale odmówił. Jedyny sukces jaki Hagi osiągnął jako trener to zdobycie Pucharu Turcji w 2004 roku z Galatasaray. Wiadomo, że jako zawodnik posiadał więcej tytułów oraz osiągnięć. Dlatego też wielu ekspertów uważa, że popularny "Maradona Karpat" nie nadaje się na trenera. Natomiast Gheorghe pokazuje iż posiada smykałkę nie tylko do trenowania ale i zarządzania. W 2009 roku założył klub w Konstancie, miejscowości w której notabene zaczynał wielką piłkarską karierę.
 
Gheorghe Hagi jako trener i właściciel Viitorulu Konstanca.
Dzisiaj klub Viitorul Konstanca znany jest z pielęgnowania młodych rumuńskich talentów oraz posiada najlepsze klubowe zaplecze młodzieżowe w kraju. Hagi natomiast od sezonu 2014/2015 zdecydował się na prowadzenie i trenowanie swojego  klubu. Trzeba przyznać, że wychodzi mu to całkiem dobrze.
Obraz Gheorghea Hagi'ego.
Od momentu gdy w 2009 roku odkupili licencję klubu CS Ovidiu pięli się w górę. Tylko dwa sezony zajęło im awansowanie do najwyższej klasy rozgrywkowej w Rumunii. Pierwsze trzy sezony w pierwszej lidze to miejsca od 13 do 11, jednak już w poprzednim sezonie zanotowali 4 miejsce. W tym sezonie prowadzą w tabeli z 5 punktową przewagą nad Steauą Bukareszt po 25 spotkaniach. Wydaje się, że Gheorghe Hagi buduje zespół, który za kilka lat będzie najbardziej rozpoznawalną drużyną w Rumunii. Warto również wspomnieć o młodzieżowej ekipie Viitorulu, która w tegorocznej edycji UEFA Youth League odpadła w 1/8 finału z FC Porto. To pokazuje, że w tej drużynie drzemie duży potencjał. Wracając do pierwszej drużyny to w tym sezonie trener Hagi może liczyć na takich zawodników jak: 



Dla potwierdzenia tego iż nie jest to chwilowa zachcianka i Viitorul mógłby podążyć śladami takich klubów jak: Unirea Urziceni czy Rapid Bukareszt, powinien świadczyć fakt budowy nowego stadionu w Ovidiu oraz próba ściągnięcia nowych  wartościowych sponsorów nad największy port handlowy w Rumunii. Zresztą znając zawziętość Hagi'ego to ten projekt tak łatwo się nie podda. Za chwilę pewnie usłyszymy o wyżej wymienionych zawodnikach w kontekście reprezentacji "Tricolorii"Z drugiej strony patrząc z usług Viitorulu skorzystały już takie kluby jak: AC Fiorentina, Standard Liege, Steaua Bukareszt oraz kilka innych. Syn Gheorghea Hagi'ego - Ianis, który jeszcze w zeszłym sezonie występował pod skrzydłami ojca, dziś stara się przekonać włodarzy Violi do swoich zasług.
Ianis Hagi syn słynnego Gheorghea.

Myś, że w niewielkim odstępie czasu drużyna Gheorgha Hagi'ego może udowodnić, że potrafi wypromować talenty na miarę: Dana Petrescu, Dorinela Munteanu, Gheorghea Popescu, Ilie Dumitrescu, Anghela Iordanescu, Adriana Mutu, Adriana Ilie czy samego Gheorghea Hagi'ego. Natomiast liga rumuńska może zyskać przedstawiciela w europejskich pucharach, którego od kilku porządnych lat brakuje.
continue reading Były piłkarz, trener, właściciel - Gheorghe Hagi na tropie sukcesu.