poniedziałek, 17 października 2016

Feyenoord Rotterdam - "Duma z Południa" w drodze do przełamania hegemonii Ajaxu i PSV.


Feyenoord Rotterdam - "Duma z Południa" w drodze do przełamania hegemonii Ajaxu i PSV.


                                   
Dziewięć spotkań, dwadzieścia siedem punktów, stosunek bramek 25:3 i jak na razie bezbłędna gra podopiecznych Giovanniego van Bronckhorsta, tak przedstawia się bilans nazywanej przez holenderskich kibiców "Dumy z Południa", a innym znanej jako Feyenoord Rotterdam na początku sezonu 2016/2017.
Klub z portowego miasta, wystartował jak z armaty w tegoroczny sezon Eredivisie. Piłkarze z popularnego stadionu De Kuip od kilku sezonów walczą o powrót do tak zwanej "wielkiej holenderskiej trójki". Z sezonu na sezon wychodzi im to coraz lepiej. Odkąd w sezonie 2010/11 ligowe rozgrywki zakończyli na haniebnej 10 pozycji, to następne sezony były już o wiele lepsze. Od sezonu 2011/12 do sezonu 2015/16, Feyenoord czterokrotnie kończył rozgrywki na podium, dwa razy był wicemistrzem Holandii, dwa razy kończyli na trzecim miejscu, a raz zajęli miejsce tuż za podium. Te zasługi można przypisać Ronaldowi Koemanowi, który w tamtym okresie był trenerem czerwono - biało - czarnych. Po Koemanie na jeden sezon trenerem został Fred Rutten, który jednak bardzo szybko pożegnał się z Rotterdamem, a stery nad drużyną powierzono byłemu reprezentantowi "Oranje" Giovanniemu van Bronckhorstowi. Popularny Gio za kadencji Koemana i Ruttena był asystentem i podglądał jak wygląda praca trenerska,ale również znał klub od środka i przez to  okazał się idealnym kandydatem na to stanowisko. Objęcie klubu w którym van Bronckhorst występował przez sześć sezonów to było wielkie marzenie ale i wyzwanie. Sezon 2015/16 "Duma z Południa" zakończyła z dorobkiem 63 punktów i z bilansem 19 zwycięstw, 6 remisów i 9 porażek oraz zwycięstwem w Pucharze Holandii. Strata ponad 20 punktów do mistrza z PSV spowodowana była serią siedmiu porażek w okresie od 20.12.2015 aż do 14. 02 .2016. W tym sezonie wydaje się że Gio wyciągnął wnioski z poprzedniego sezonu. Znakomicie przepracował sezon przygotowawczy, nie przegrywając żadnego spotkania, sprowadził kilku młodych perspektywicznych zawodników takich jak Nicolai Jorgensen, Steven Berghuis i Brad Jones, a także wspomógł się kilkoma młodymi zawodnikami z drużyny młodzieżowej. Fakt, na początku sezonu przegrali spotkanie o Superpuchar z PSV. Jednak to nie przeszkodziło wejść w sezon jak wojskowy bombowiec.
Gdyby porównać Feyenoord z innymi liderami z najlepszych dziesięciu lig w Europie, to podopieczni van Bronckhorsta bezsprzecznie znajdują się na pierwszym miejscu we wszystkich aspektach.
                                                 
Fantastyczny start w rozgrywki Eredivisie pozwala kibicom wierzyć że w końcu w tym sezonie zdobędą upragniony od 1999 roku tytuł, a "Klub Ludu" znów zawita na salony Ligi Mistrzów. Ostatni raz występowali w niej w 2002 roku. Teraz Feyenoord musi dzielić swoje siły na ligę holenderską oraz ligę europy, w której trafił na Manchester United, Fenerbahce Istambuł oraz Zorye Ługańsk. Kto wie może w tym sezonie uda się zdobyć to trofeum, które ostatni raz kibice widzieli właśnie w 2002 roku gdy  Feyenoord wygrał Puchar UEFA z Borussią Dortmund, wtedy w składzie drużyny z Rotterdamu grali tacy  piłkarze jak: Pierre Van Hooijdonk, Jon Dahl Tomasson, Paul Bosvelt, Tomasz Rząsa, a nawet Robin van Persie.
                 Znalezione obrazy dla zapytania feyenoord 2002
Patrząc na skład jaki dzisiaj prezentuje drużyna Feyenoordu to kluczowym zawodnikiem w układance van Bronckhorsta jest bez dwóch zdań Dirk Kuyt, holender, który po znakomitych występach w Liverpoolu czy Fenerbahce, wrócił do klubu w którym wypłynął na szerokie wody europejskiego futbolu. Dla wszystkich kibiców jest na równi z takimi ikonami jak van Hooijdonk, Tomasson, Gullit, Bosvelt, van Bronckhorst czy Henrik Larsson. Nie brakuje również zdolnych piłkarzy z popularnej szkółki Feyenoordu zwanej Varkenoord, takich jak: Terence Kongolo, Lucas Woudenberg, Rick Karsdorp, Mohamed El Hankouri, Tony Vilhena, Miquel Nelom. 
Jest także wielu wychowanków, którzy już opuścili Rotterdam i występują w dobrych europejskich klubach: Martins Indi (Stoke), Stefan de Vrij (Lazio), Georgino Wijnaldum (Liverpool), Leroy Fer (Swansea), Jordy Clasie (Southampton) czy Jean-Paul Boetius (Basel)
                       Znalezione obrazy dla zapytania feyenoord squad2016/2017              
Giovanni van Bronckhorst ma także wsparcie w takich piłkarzach  jak Keneth Vermeer, Jan-Arie van der Heijden, Eric Botteghin, Karim El Ahmadi, Eljero Elia i wspomniany wcześniej Dirk Kuyt.
Patrząc na problemy wielkiej dwójki, czyli Ajaxu i PSV na początku sezonu, to na tę chwilę Feyenoord ma największe predyspozycje aby utrzymać się na czele Eredivisie. Jedno bardzo ważne starcie już wygrał z obecnym mistrzem Holandii i to na ich stadionie, a w przyszłym tygodniu czeka ich kolejny bardzo ważny test z Ajaxem na De Kuip w Rotterdamie.
Trener "Dumy z Południa" na ten moment pewnie zaskakuje największych ekspertów piłki nożnej, kto wie czy to właśnie Gio ze "złotego pokolenia" holenderskich piłkarzy nie zrobi kariery na miarę Pepa Guardioli, Diego Simeone czy Zinedina Zidane.
                    Znalezione obrazy dla zapytania van bronckhorst
Za wcześnie jeszcze na takie opinię ale praca jaką wykonał, wskazuje że trzeba bacznie śledzić poczynania Feyenoordu w tym sezonie i liczyć na ich wielki powrót, a nawet chwilowe zachwianie hierarchii w Eredivisie. Od 1999 roku tylko dwa kluby zdołały przeszkodzić Ajaxowi i PSV w zdobywaniu tytułów mistrza kraju, a mianowicie AZ Alkmaar w 2009 i Twente Enschede w 2010 roku. Może po siedmiu latach dokona tego Feyenoord. Dirk Kuyt sięgnie po pierwsze mistrzostwo Holandii w swojej karierze, a kibice będą się cieszyć z 15 mistrzostwa kraju. 
Pewne jest jedno, w tym roku o paterę mistrza Holandii będzie się bić trójka, a nie jak na przestrzeni ostatnich lat dwójka z Amsterdamu i Eindhoven. Trzy wielkie miasta z bogatą historią i z znakomitymi szkółkami piłkarskimi. Zapowiada się ekscytująco, oby tak też zostało.        
continue reading Feyenoord Rotterdam - "Duma z Południa" w drodze do przełamania hegemonii Ajaxu i PSV.

środa, 12 października 2016

Gdy zawał serca to za mało. Polacy coś o tym wiedzą.

 Gdy zawał serca to za mało. Polacy coś o tym wiedzą.



Każdy polski kibic sportów drużynowych wie, a nawet przeżył co znaczy thriller i emocje w spotkaniach drużyn z orzełkiem na piersi. W szczególności można to zauważyć podczas spotkań siatkarzy, którzy często oddają przeciwnikowi dwa sety, by później odrabiać straty i po dramatycznych końcówkach wygrywać w tie-breaku. Szczypiorniści natomiast to już level expert jeżeli chodzi o dźwiganie ciśnienia i zawały serca. Myślałem że te dwie dyscypliny wyczerpują wystarczająco mój poziom adrenaliny i wysokiego ciśnienia. Nic bardziej mylnego, przez ten tydzień Orły Nawałki pokazały że i oni potrafią doprowadzić kibiców do prawdziwego przewrotu jeżeli chodzi o emocje.
Spotkanie z Danią, o ile w pierwszej połowie jeszcze rozgrywane było po myśli milionów polaków, czyli spokojne 2:0, to  druga połowa to prawdziwy rollercoaster. Lwandowski strzela na 3:0, szał radości, ekstaza wielu kibiców. Kilka minut później lekka konsternacja, samobój Glika i rozpoczyna się nerwówka. Dwadzieścia minut po kontaktowej bramce trafił Poulsen i w tym momencie każdy kibic w Polsce zaczął pewnie nerwowo spoglądać na zegarek, obgryzać paznokcie, łapać się za głowę itp. Nagle wielu polskich kibiców stało się ekspertami,a z ich  ust padały słowa: "a wpuść tego","a ściągnij tamtego", "a ten to cały mecz nic nie gra", "nawet dobrego podania nie zrobił", "nie no nawet ja bym lepiej zagrał". Gdy Adam Nawałka dokonał już zmiany, to kolejne opinie leżały już jak gotowce na kartkówkę u licealisty. : "nie no tylko nie on", "dlaczego on nie wpuści napastnika", "teraz robi zmianę jak już jest za późno". Nasi reprezentanci jednak wytrzymali pressing ze strony Duńskiej reprezentacji i doprowadzili skromne prowadzenie do  końcowego gwizdka. Ulga, odprężenie, rozładowanie napięcia, przecież najważniejsze są trzy punkty i walka o pierwsze miejsce w grupie eliminacyjnej. Do wtorku zapomnimy o Danii i spokojnie wygramy z Armenią pomyślał sobie pewnie niejeden kibic. Nadszedł wtorek, dzień spotkania, kibice na stadionie rozsiadali się spokojnie na krzesełkach PGE Areny, inni w domach w wygodnej kanapie lub w knajpach i barach przed telewizorami myśląc sobie ile bramek strzeli Lewandowski, a może Teodorczyk, czy Grosicki. Nasi piłkarze wyszli zmotywowani. Dobrze rozpoczęli spotkanie i kreowali sobie znakomite okazje do zdobycia pierwszej jakże ważnej bramki w konfrontacji z Ormianami, bramka która mogła otworzyć tak naprawdę worek goli i pozwoliłaby na wysokie zwycięstwo. Jednak przez pierwsze 45 minut po intensywnych  atakach na tablicy świetlnej widniały dwa zera. Armenia już od 30 minuty grała o jednego zawodnika mniej, gdy po dwóch żółtych  kartkach boisko musiał opuścić Andonian. Profit w postaci przewagi jednego zawodnika więcej na boisku, nie był jednak korzystny, a wręcz przeszkadzał chyba naszym reprezentantom, którzy zamiast napierać na bramkę przeciwnika, zaczęli rozgrywać przeciętne, a wręcz najgorsze spotkanie za kadencji Adama Nawałki. Tak szybko jak strzeliliśmy upragnioną bramkę na 1:0, tak szybko ją straciliśmy i znów zaczęła się katorga dla naszych  orłów. Co gorsza Ormianie, nagle uwierzyli że 11 października to  jest ich dzień na pokonanie ćwierćfinalisty poprzedniego Euro. Nasza reprezentacja biła głową w mur, cały stadion drżał ponieważ spodziewano się najgorszego, czyli straty punktów z potencjalnie słabszym rywalem, kibice przed telewizorami pewnie najchętniej wyrzuciliby swoje LCD'ki przez okno. Jednak w przedostatniej akcji spotkania, faul na Rybusie, rzut wolny z lewej strony pola karnego i ostatnia szansa na trzy punkty. Wielu kibiców i ekspertów w tym czasie pewnie pomyślało "jeżeli istnieje bóg futbolu, to  niech  sprawi że padnie bramka", kto wie może właśnie wysłuchał ktoś tych próśb i modlitw. Bramka padła, piękna asysta Kuby do Lewandowskiego i mamy to zwycięstwo jest nasze!!. Wszyscy oszaleli z radości w domach, knajpach, na stadionie. 
Zdobyliśmy sześć punktów, na sześć możliwych w tej kolejce eliminacyjnej, jesteśmy na drugim miejscu przed potencjalnie najgroźniejszymi rywalami z Danii i Rumunii. Czy o czymś zapomniałem, a no tak styl gry i koncentracja naszej drużyny. 
Styl gry, w pierwszym meczu z Danią wyglądało to o wiele lepiej, ale graliśmy w innym składzie z Milikiem czy Piszczkiem. Słabo jednak wyglądał środek pola, odłączony Krychowiak i Zieliński, ten pierwszy zagrał chyba najsłabsze zawody w obydwóch  spotkaniach. Glik również popełniał dużo błędów w pierwszym spotkaniu. Na szczęście w gazie był Lewandowski, czy Grosicki i to oni napędzali ataki. W meczu z Armenią natomiast wyszliśmy w mocno zmienionym składzie, jednak podobnie jak w meczu z Danią nie imponowała cała pomoc, oraz wykazaliśmy się dużą nieskutecznością i niefrasobliwością w polu karnym. 
Koncentracji i skupienia brakowało w obydwóch spotkaniach z Duńczykami za szybko się rozluźniliśmy i daliśmy się zepchnąć na własną połowę, z Armenią natomiast w końcówce traciliśmy głupie piłki, które niemal miałyby skutki tragiczne. Jednak dosyć narzekania, jeżeli po 10 spotkaniach eliminacji znajdziemy się na pierwszym miejscu premiowanym awansem do MŚ, to nikt nie wypomni spotkania z Armenią czy Kazachstanem. Polscy kibice posiadają jednak mentalność marudy i zawsze coś będzie nam przeszkadzało, nie podobało, denerwowało i zawsze będziemy narzekać że coś nie tak i tego nie zmienimy. Jednak na pewno znajdzie się garstka kibiców, którzy cieszą się z tych zwycięstw jak mało kto. Najlepszym komentarzem popisał się prawdopodobnie komentator NC+, Andrzej Twarowski, który na twitterze stwierdził: "Jak w ostatniej minucie wygrywają Niemcy i Włosi to są wspaniali i wyrachowani. Jak my, to mówimy o dzikim farcie - długa droga przed nami." Znakomite określenie i pewnie wielu prawdziwych kibiców się z tym zgodzi. 
Naszym reprezentantom życzymy aby do następnych spotkań eliminacyjnych przeanalizowali spotkania z Danią i Armenią i oczyścili głowy przed ważną bitwą z Rumunią 11 listopada. Kibicom natomiast życzę spokoju (x5 najlepiej), a także zakupu tabletek na uspokojenie lub respiratorów czy rozruszników serca.
Przecież jakoś trzeba te mecze przeżyć.    
continue reading Gdy zawał serca to za mało. Polacy coś o tym wiedzą.

środa, 5 października 2016

MŚ 2018 - Reprezentacje wkraczają do akcji w kwalifikacjach.

Reprezentacje wkraczają do akcji w kwalifikacjach.

Za nami ciekawa kolejka w europejskich pucharach oraz kolejne emocje i niespodzianki w najlepszych rozgrywkach ligowych starego kontynentu i nie tylko. Jednak teraz największe i najbardziej rozpoznawalne gwiazdy piłki kopanej, przenoszą się na poziom reprezentacyjny aby powalczyć ze swoimi kadrami narodowymi o awans do Mistrzostw Świata w 2018 roku w Rosji.
Od czwartku 6 października, aż do środy 12 października rozegranych zostanie dokładnie 86 spotkań kwalifikacyjnych na niemalże każdym kontynencie.

                      Znalezione obrazy dla zapytania MŚ 2018 logo 
Postaram się teraz przedstawić spotkania, które przez wielu kibiców nazywane są "hiciorami" i przed telewizory przyciągną całą masę prawdziwych fanatyków futbolu.
Najpierw wybierzemy się do Ameryki Południowej i strefy CONMEBOL, w której  6 października o godzinie 23.00 czasu polskiego rozegrane zostanie spotkanie Ekwador - Chile. Gospodarze znajdują się na piątej pozycji z 13 punktami, natomiast triumfatorzy tegorocznej Copa America zajmują jak na razie siódme miejsce w tabeli z 11 punktowym dorobkiem. "La Tri" przeżywają ostatnio dołek w postaci trzech porażek z rzędu w eliminacjach. "La Roja" natomiast w tych eliminacjach zdobywa punkty ze zmiennym szczęściem. Ostatnie pojedynki tych dwóch reprezentacji wypadają na korzyść Chilijczyków, z ostatnich pięciu spotkań wygrali trzy, a dwa przegrali. Kolejna porażka Ekwadorczyków może bardzo skomplikować drogę na mundial, natomiast zwycięstwo Chile na nowo pozwoli myśleć o awansie. W strefie azjatyckiej również dojdzie do kilku ciekawych spotkań takich jak Arabia Saudyjska - Australia czy Uzbekistan - Iran. Australia i Arabia to dwie drużyny z kompletem punktów w swojej grupie i prawdopodobnie jest to spotkanie o pierwsze miejsce. W ostatnich czterech spotkaniach pomiędzy tymi reprezentacjami, trzy razy górą była reprezentacja popularnych Kangurów, a raz wygrali Saudyjczycy. W spotkaniu Uzbekistan - Iran również walka będzie się toczyć o pierwsze miejsce, chociaż nie można skreślać tam reprezentacji Korei Południowej i Chin. Jeżeli chodzi o kwalifikacje w strefie UEFA, to w tym dniu najciekawiej zapowiadają się spotkania Austrii z Walią, oraz wielki hit czyli pojedynek reprezentacji "Squadra Azzura" z "La Furia Roja", czyli Włosi kontra Hiszpanie. To spotkanie będzie bardzo ważne w kontekście zajęcia pierwszego miejsca w grupie G. Ostatnie pojedynki tych dwóch reprezentacji były bardzo emocjonujące. Włosi cały czas pamiętają pamiętną porażkę w finale Euro z 2012 roku, w którym to triumfowała hiszpańska Tiki-taka, wygrywając 4:0. Włosi zdążyli już w pewnym stopniu zrekompensować tę porażkę wygrywając 2:0 na tegorocznym Euro we Francji. 
                                                Znalezione obrazy dla zapytania iniesta vs italia
Spotkanie rozegrane zostanie na Juventus Stadium w Turynie o godzinie 20.45. W tym spotkaniu spotka się dwóch nowych selekcjonerów tych reprezentacji. Giampero Ventura, który pełni funkcje od 15 lipca tego roku, oraz Julen Lopetegui, który na stanowisku selekcjonera zastąpił Vicente Del Bosque. Miejmy nadzieję że spotkanie przyniesie nam wiele emocji.
W piątek w strefie Euro, kilka ciekawych spotkań takich jak Belgia kontra Bośnia. "Czerwone Diabły" walczą o pierwsze miejsce w grupie pod wodzą nowego trenera Roberto Martineza oraz jego  asystenta, znakomitego niegdyś piłkarza Thierry'ego Henry. Bośniacy natomiast chcieliby powtórzyć sukces z 2014 roku i po raz drugi w historii awansować na MŚ, aby to osiągnąć muszą pokonać utalentowanych belgów. Francja, która ostatnio straciła punkty z Białorusią zagra tym razem z reprezentacją Bułgarii, a także pojedynek odradzających się Madziarów z Helwetami. Szwajcarzy po zwycięstwie z mistrzami Europy w poprzedniej kolejce są na fali. Jednak najbardziej krewkie spotkanie rozegrane zostanie w Pireusie, pomiędzy Grecją a Cyprem. Ten pojedynek można śmiało nazwać derbami Morza Śródziemnego. W ostatnich pięciu spotkaniach cztery razy górą była reprezentacja Grecji, a raz wygrali piłkarze z wyspy Afrodyty. Ostatnimi czasy Grecja przeżywa dość spory regres, jednak te eliminacje maja wyglądać zgoła inaczej. Oprócz spotkań w Europie rozegrane zostaną spotkania w strefie CONMEBOL. Urugwaj zagra z Wenezuelą, Paragwaj z Kolumbią, Brazylia z Boliwią oraz Peru z Argentyną. Wszystkie spotkania rozegrane zostaną w nocy z piątku na sobotę.
Ciekawie może wyglądać spotkanie Albicelestes, którzy będą musieli sobie poradzić bez Leo Messiego, który leczy kontuzje pachwiny. W sobotę trzecią rundę kwalifikacji do mundialu rozpoczną reprezentacje z czarnego lądu, najciekawiej zapowiadają się spotkania Gabonu z Maroko oraz Wybrzeże Kości Słoniowej z Mali. W Europie natomiast odbędzie się dziewięć spotkań, a najciekawiej zapowiadają się spotkania z grupy C i E. W grupie C spotkają się aktualni mistrzowie Świata, Niemcy z reprezentacją naszych południowych sąsiadów z Republiki Czeskiej. Mecz rozegrany zostanie w Hamburgu. Ostatnie spotkanie tych drużyn odbyło się w 2007 roku, wtedy Czesi okazali się lepsi wygrywając 3:0. W ostatnich pięciu spotkaniach pomiędzy tymi reprezentacjami trzy razy górą byli Niemcy, a dwa razy zwyciężali Czesi. Drugie bardzo ważne spotkanie związane jest z udziałem naszych reprezentantów, którzy spotkają się z Duńczykami. Reprezentacja Adama Nawałki musi udowodnić w tym spotkaniu iż remis z Kazachstanem był tylko wypadkiem przy pracy. Natomiast reprezentacja Danii pod wodzą nowego selekcjonera Age Hareide próbuje wrócić do europejskiej elity. Oby nasza reprezentacja stawiła czoła zawsze walecznym Duńczykom. 
                   Znalezione obrazy dla zapytania polska reprezentacja 2016
W niedzielne popołudnie i wieczór kolejne spotkania w Afryce z udziałem Algierii i Kamerunu, a także Tunezji z Gwineą. W Europie najciekawiej zapowiadają się spotkania Serbii z Austrią oraz Islandii z Turcją. Austriacy będą mieli nie lada problem z powoli odradzającą się reprezentacją Serbii. Smaczku w tym spotkaniu dodaje fakt iż niektórzy reprezentanci Austrii urodzeni są na półwyspie bałkańskim, jednak wyemigrowali bardziej w głąb Europy i reprezentują barwy Austrii czy Szwajcarii. Turkowie muszą wybrać się na ciężki i zmrożony teren Islandii. To spotkanie na pewno nie będzie należeć do łatwych, ponieważ Islandia od tegorocznych mistrzostw europy uważana jest za ciężki orzech do zgryzienia. Warto jeszcze wspomnieć o spotkaniu Ukrainy z Kosowem, które rozegrane zostanie w Krakowie na stadionie Cracovii, a powodem jest to iż Ukraina nigdy nie zaakceptowała niepodległości Kosowa i dlatego mecz odbędzie się na neutralnym terenie.
W poniedziałek spotkania eliminacyjne rozegrane zostaną tylko w Europie. Kolejne dziewięć spotkań, z których potencjalnego kibica mogą przyciągnąć takie spotkania jak: Szwecja z Bułgarią, Bośnia z Cyprem, a także hit oraz klasyk europejskiego futbolu, czyli pojedynek "Oranje" kontra "Trójkolorowi" z Francji. Wicemistrz Europy ma skonsolidowaną kadrę i wszyscy grają pod batutę Didiera Deschampsa. W Holandii po tragicznych dla nich eliminacjach, ma nastąpić odrodzenie. Kadra została odmłodzona, a trener Danny Blind z nadzieją patrzy na te eliminacje. Kto wie może pomarańczowi sprawią niespodziankę i wygrają na własnym stadionie w Amsterdamie. Bilans ostatnich pięciu spotkań pomiędzy tymi reprezentacjami wypada na remis, dwa spotkania wygrała Francja, dwa Holandia, a raz był remis. 
                           Znalezione obrazy dla zapytania france vs netherlands
                         
Wtorek przyniesie kolejne emocje w strefie Ameryki Południowej, tam najciekawiej zapowiada się spotkanie pomiędzy Kolumbią i Urugwajem. Pojedynek James Rodrigueza i Carlosa Bacci z Edinsonem Cavanim i Luisem Suarezem zapowiada się wręcz spektakularnie. W Azji, Australia zmierzy się z Japonią oraz Iran z Koreą Południową. Europa natomiast wypompuje się z arcyciekawych spotkań, bardziej możemy liczyć na pojedynki potencjalnych słabeuszy z teoretycznymi faworytami grup. Wiadomo jednak że może być kilka niespodzianek. Jedyne ciekawe spotkanie, gdzie spotkają się dwie równorzędne drużyny to Słowacja kontra Szkocja. Kibice w Polsce najbardziej skupią się na meczu Polski z Armenią, oraz będą śledzić wyniki innych grupowych rywali. Kazachstanu z Rumunią oraz Danii z Czarnogórą. 
                    Znalezione obrazy dla zapytania poland national team 2016            
W ostatni dzień eliminacyjnych potyczek spotkają się już tylko reprezentacje z Ameryki Południowej, Argentyna zagra z Paragwajem, Chile z Peru oraz Wenezuela podejmie Brazylię. Potencjalnie łatwi rywale dla trzech wielkich reprezentacji. Jednak nie można wykluczyć niespodzianek. Oczywiście ciekawi nas jak spiszą się największe gwiazdy tych reprezentacji takie jak Neymar, DiMaria czy Alexis Sanchez.
 Znalezione obrazy dla zapytania neymar vs dimaria vs alexis sanchez         Znalezione obrazy dla zapytania angel di maria


Patrząc na terminarz tych wszystkich spotkań, które zostaną rozegrane przez te kilka dni, to wydaje się że wybrałem najciekawsze i najbardziej przyciągające, chociaż wybór zawsze należy do kibiców, a ja mogę tylko zachęcić do tych spotkań.         
continue reading MŚ 2018 - Reprezentacje wkraczają do akcji w kwalifikacjach.